Huzar Europy, czyli wzór do naśladowania

Jarosław Sroka, Witold Laskowski
16-05-2003, 00:00

Redakcje radiowej „Trójki” i ,,Pulsu Biznesu” postanowiły pomóc młodym polskim przedsiębiorcom w zdobywaniu rynków Unii Europejskiej. Jak? Promując tych, którym się to już udaje. Tych, którzy od lat przecierają tamtejsze szlaki handlowe i zdobyli wartościowe przyczółki. Tych, którzy mają cenne doświadczenia i mogą się nimi podzielić. Bo przecież kto — jeśli nie oni — wie więcej na temat tamtejszych regulacji prawnych, mocnych konkurentów oraz bezkompromisowych konsumentów. Dlatego właśnie zamierzamy wyróżniać i nagradzać tych, którzy nie czekali na Unię Europejską, tylko już dawno zrozumieli, że kraje wspólnoty czekają na nich.

Postawiliśmy na ludzi młodych. Nasz finalista nie mógł mieć więcej niż 45 lat. Daliśmy szansę firmom małym i średnim, systematycznie zwiększającym eksport towarów i usług na rynki UE. Co szczególnie ważne — w rywalizacji mogli wziąć udział tylko wiodący lub wyłączni właściciele spółek. Przyjęliśmy też zasadę, by nie dyskryminować firm, które sprzedają pod obcą marką. Nie ukrywaliśmy jednocześnie, że większą sympatią będziemy darzyć tych, którzy potrafili stworzyć własny brand. Naszym celem było więc wyłonienie przedsiębiorców, którym moglibyśmy nadać status ambasadora, wizytówki Polski na rynkach unijnych, czyli Huzara Europy.

Do obu redakcji napłynęło kilkadziesiąt zgłoszeń kandydatów. Przekrój branż był imponujący — od producentów butów, zabawek, sprzętu medycznego, odzieży, po firmy wdrażające zaawansowane rozwiązania teleinformatyczne. Ostatecznie na posiedzeniu jury konkursu Huzar Europy, które odbyło się 16 kwietnia 2003 r. w redakcji ,,Pulsu Biznesu“, do ścisłego finału zakwalifikowano:

- Artura Dyro, Young Digital Poland

- Adama Pstrągowskiego, Silver & Amber

- Jerzego Dryndosa, Logotec Engineering Group

- Lecha Sznajdera, ZAP Sznajder Batterien

- Irenę Osiak, Med & Life.

Gratulujemy! Przypominamy, że kolejna edycja konkursu już w 2004 r., a jego rozstrzygnięcie tuż przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Za rok tamtejsze rynki nie będą już dla naszych firm „obcymi” i „zagranicznymi”. Warto o tym myśleć już teraz!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Sroka, Witold Laskowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Huzar Europy, czyli wzór do naśladowania