Hyperion rośnie na przednówku

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2015-01-14 00:00

Akcje telekomunikacyjnej spółki mocno odbiły. Trafiły do niej miliony unijnej dotacji, pieniędzy trzeba jednak więcej.

Tak dużego ruchu na akcjach Hyperiona nie było od półtora roku. Podczas poniedziałkowej i wtorkowej sesji na GPW akcje telekomunikacyjnej spółki, której głównym aktywem jest budowana m.in. za unijne pieniądze Małopolska Sieć Szerokopasmowa (MSS), przy wysokich jak na nią obrotach, podrożały o 19,5 proc., do 2,95 zł. To najwięcej od lipca 2014 r.

LEPSZE DNI:
LEPSZE DNI:
Kurs kierowanego przez Piotra Majchrzaka Hyperiona od początku roku świeci na zielono. Spółka ma jednak przed sobą trudne miesiące — musi szybko położyć światłowody w Małopolsce i znaleźć na to pieniądze.
MP

Spółka nie opublikowała żadnych komunikatów, które mogłyby tłumaczyć takie odbicie.

— Spotykałem się ostatnio z inwestorami instytucjonalnymi i przekonywałem ich, że projekt budowy Małopolskiej Sieci Szerokopasmowej jest na dobrej drodze i na obecnym etapie nie mamy problemu z jego finansowaniem. Być może to zmieniło sentyment rynku do spółki — mówi Piotr Majchrzak, prezes Hyperiona.

Pod koniec ubiegłego roku firma wyemitowała obligacje za 10 mln zł. Pieniądze były potrzebne na powoli rozkręcającą się budowę światłowodów w ramach MSS. Do końca września spółka ma dysponowaćna terenie województwa liczącą prawie 3 tys. km szkieletową siecią światłowodową. Do tej pory zbudowano około 250 km, do położenia jest jeszcze 1 tys. km linii. Reszta zostanie wydzierżawiona od innych operatorów, m.in. Orange. Koszt projektu to 145 mln zł brutto, niespełna 64 mln zł ma zwrócić spółce urząd marszałkowski w ramach unijnej dotacji. Część tych pieniędzy jest już na kontach Hyperiona.

— Na przełomie grudnia i stycznia na nasze konta wpłynęło 19 mln zł zaliczki z małopolskiego urzędu marszałkowskiego, zrefundowano nam też połowę z wydanych już na inwestycje 7 mln zł, więc — biorąc pod uwagę dodatkowo wpływy z emisji obligacji — nie mamy teraz problemów płynnościowych. Wszyscy nasi podwykonawcy są na bieżąco opłacani i prowadzą zgodnie z harmonogramem prace przy budowie sieci — mówi Piotr Majchrzak.

Przedstawiciele Hyperiona jeszcze w listopadzie zapowiadali, że w pierwszym kwartale spółka będzie musiała zdobyć około 50 mln zł na kontynuację projektu MSS. Pod uwagę brane były kredyty bankowe, kolejne emisje obligacji lub emisja akcji. Decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma. Największym akcjonariuszem Hyperiona do września ubiegłego roku było giełdowe MNI.

Teraz jest nim cypryjska spółka Vogbue Management, powiązana z Piotrem Maj-chrzakiem (według ostatnich komunikatów ma 19,9 proc. akcji). Powyżej progu 5 proc. jest też m.in. Comp, a w grudniu przekroczył go Lech Chodzeń, warszawski diler Toyoty i Maserati.