Raz myli się tylko saper. Pracodawcy mylą się częściej. Także w umowach o pracę. Na co trzeba zwrócić uwagę?
Specjaliści mogą godzinami wymieniać błędy prawne w umowach o pracę. Kilka jednak powtarza się najczęściej.
— Gdy nie ma zapisu, kiedy ktoś rozpoczyna pracę, to za ten dzień uważa się datę zawarcia umowy. A bywa, że jej nie ma lub jest późniejsza, choć umowa musi być wydana pracownikowi najpóźniej w dniu, gdy stawił się do pracy. Negatywne konsekwencje takich błędów firma może odczuć w trakcie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy lub podczas sporu z pracownikiem — mówi Barbara Kochańska-Mierzejewska, dyrektor personalny FPA-Group.
Zgodnie z prawem, pracownik jest stroną uprzywilejowaną. Odstępstwa od kodeksu pracy są możliwe tylko na jego korzyść (patrz ramka).
— Dlatego w umowie o pracę można uzgodnić dłuższy urlop wypoczynkowy czy większe dodatki za godziny nadliczbowe — wyjaśnia Agnieszka Lechman-Filipiak, radca prawny z kancelarii Linklaters.
Ale zapisy w umowie niezgodne z prawem stają się nieważne.
— Niekorzystna dla pracownika jest klauzula, że nie przysługuje mu wynagrodzenie za niewykonanie pracy, choć był do niej gotowy. Prawo przewiduje, że pracownik powinien otrzymać wynagrodzenie za przestój wynikający z winy pracodawcy — dodaje Agnieszka Lechman-Filipiak.
Potrzebne pełnomocnictwo
Błędy zdarzają się też przy zawieraniu umów. Bywa, że czynności wynikających z prawa pracy, na przykład zawierania umów, dokonują nieuprawnione osoby. Chodzi o dwie sytuacje.
— Pierwsza, gdy w imieniu pracodawcy działa osoba bez pełnomocnictwa. Ważność umowy zależy wtedy od jej potwierdzenia przez właściwie reprezentowanego pracodawcę. W drugiej chodzi o działanie osób, które postępują jak organ firmy, a nim nie są. Zdarza się, że umowę podpisuje jeden członek zarządu, a spółka powinna być reprezentowana przez dwie osoby — zaznacza Agnieszka Lechman-Filipiak.
Kary na korzyść pracownika
Pracodawcy zawierają niekiedy w umowach zapisy o karach umownych. Zgodnie z art. 119 kodeksu pracy zatrudniony odpowiada za szkodę do wysokości jej wartości, ale nie więcej niż wynosi jego trzymiesięczne wynagrodzenie.
— Jeżeli kara umowną jest wyższa, to jest ona sprzeczna z kodeksem, a więc nieważna — tłumaczy Agnieszka Lechman-Filipiak.
Gdy umowa zawiera zapisy o możliwości zastąpienia pracownika przez osobę trzecią, nie może być uznana za umowę o pracę. Pracownik zatrudniony na umowę o pracę świadczy ją bowiem osobiście. Możliwość przekazania tego obowiązku dają tylko umowy cywilnoprawne o świadczenie określonych usług. Co jeszcze?
— Gdy w umowie nie wpisano jej czasu — określony, nieokreślony, okres próbny — można rozważyć, czy nie staje się ona od razu umową na czas nieokreślony. A to jest niekorzystne dla firmy — wyjaśnia Barbara Kochańska-Mierzejewska.
Błędem jest też zawarcie w umowie klauzuli o wypowiedzeniu na czas krótszy niż pół roku. A od maja 2004 r. nie można czasu umowy wydłużyć za pomocą aneksu — trzeba zawrzeć nową.