Icahn: Fed jest na zdradliwej ścieżce

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-09-29 07:42

Carl Icahn, słynny inwestor i miliarder ostrzega, że utrzymywanie ultraniskich stóp przez Fed może przynieść niezamierzone skutki dla gospodarki i rynków finansowych, informuje Reuters.

- Nie rozumieją zdradliwości ścieżki, którą zeszli w dół – powiedział Icahn w wywiadzie dla agencji. - Bóg wie, do czego to doprowadzi. To bardzo niebezpieczne i może być katastrofalne – dodał.

Carl Icahn
Reuters/FORUM

Icahn od lat krytykuje Fed za politykę ultraniskich stóp procentowych, które wprawdzie ożywiły gospodarkę USA, ale spowodowały również wzrost zadłużenia firm i pościg za rentownością zwykłych inwestorów, co skłoniło ich do kupowania aktywów obciążonych większym ryzykiem. Słynny „corporate raider” wyznał, że zabezpieczył się przeciwko załamaniu na rynku.

- Mam wielkie zabezpieczenie swoich długich pozycji – wyznał Icahn, przyznając, że choć krytykuje politykę Fed, to dzięki niej także dużo zarabia.  

Icahn powiedział, że szczególnie martwią go zwykli inwestorzy, którzy kupili dług emitowany przez mocno lewarowane spółki. Ten dług, często "śmieciowy", oferuje im wprawdzie duży zysk, ale jest również obciążony dużym ryzykiem niewypłacalności. Znaczna część tego długu kupowana jest za pośrednictwem funduszy ETF. Icahn uważa, że indywidualni inwestorzy mają fałszywe poczucie bezpieczeństwa, nie zdając sobie sprawy, jak trudno będzie zamknąć pozycje jeśli dojdzie do zdecydowanego pogorszenia nastrojów na rynku.

- To jak w kinie, kiedy ktoś krzyknie, że jest pożar. Są tylko jedne małe drzwi wyjściowe. Są w porządku, kiedy wszystko jest OK, ale kiedy ktoś krzyknie „pożar”, nie da się przez nie wyjść. I tak samo nie będzie nikogo, kto będzie chciał kupić tych śmieciowych obligacji – powiedział Icahn.

79-letni inwestor twierdzi, że zdecydował się wszcząć alarm w sprawie stanu rynku finansowego, bo wierzy, że gdyby duzi gracze ostrzegli o sytuacji na rynku kredytów hipotecznych subprime w 2007 roku, USA uniknęłyby kryzysu, który zaszkodził gospodarce w kolejnych latach.