Idę tam, dokąd zmierza firma

DK
opublikowano: 03-12-2020, 22:00

Pozostawiam kadrze dużo swobody, gdy wszystko sprawnie funkcjonuje. Wkraczam, kiedy pojawiają się problemy – mówi Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes NDI.

Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes NDI
Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes NDI
materiały prasowe

Kobiety nieustannie mierzą się z koniecznością realizowania pewnych wzorców, w których zostałyśmy wychowane, dotyczących życia prywatnego, rodzinnego czy pracy. Istnieje pewien przymus społeczny, by godzić te wszystkie role. Jest to bardzo trudne, dlatego często wymaga dokonania wyboru, który de facto jest formą kompromisu, zwykle kosztem kariery zawodowej. Emancypacja kobiet to proces jeszcze nieukończony, więc przebudowa anachronicznych wzorców jest nieunikniona. Już dziś z podziwem obserwuję, jak zmieniają się relacje partnerskie wśród młodszego pokolenia, jak znacznie bardziej wyrównane jest zaangażowanie obojga partnerów w rodzinę, wychowanie dzieci. Co za tym idzie, młode kobiety zyskują coraz lepsze warunki do budowania kariery zawodowej.

Moją karierę rozwijam od 1993 r. Początkowo zajmowałam się projektami inwestycyjnymi jako dyrektor pionu deweloperskiego w NDI. Nadzorowałam i bezpośrednio uczestniczyłam w przygotowaniu, strukturyzacji i wdrażaniu dużych przedsięwzięć — np. rewitalizacji centrum Sopotu czy budowy koncesyjnego odcinka A1 Gdańsk–Toruń i wielu innych. Dawało to satysfakcję, aż przyszedł rok 2011. Bardzo trudny w naszej historii, gdyż boleśnie dotknęły nas skutki odstąpienia od kontraktu na budowę odcinka A4. Ktoś musiał się zająć bieżącymi kłopotami, jakie z tego wyniknęły. Wtedy przejęłam rolę dyrektora zarządzającego i odtąd zajmuję się zarządzaniem operacyjnym firmy 
— od 2018 r. już jako jej prezes. Tak przeszłam od zarządzania projektami do zarządzania firmą. To dwa różne światy. Żartobliwie mówię, że teraz zajmuję się zarządzaniem kłopotami, bo w moim pojęciu właśnie z tym często wiąże się zarządzenie firmą. W taki sposób rozumiem swoją rolę — pozostawiać zespołowi dużo swobody, kiedy dobrze idzie, a dawać wsparcie, kiedy dzieje się źle.

Jednocześnie moja funkcja zarządzającej wiąże się z rolą właścicielską, gdyż grupa jest firmą rodzinną, a więc naszą. Dlatego moje decyzje o nowych wyzwaniach zawodowych są nierozerwalnie związane z wizją rozwoju grupy i poszczególnych spółek. Inaczej mówiąc, póki jestem aktywna zawodowo, tam, gdzie pójdzie grupa, tam pójdę i ja. Jestem również ciągle gotowa na zmianę, bo szukam stabilizacji grupy w jej różnorodności, biznesowo zwanej dywersyfikacją, dającej nam zawsze oparcie i pozwalającej uniknąć porażek. Teraz przygotowujemy plan na kolejne lata i jedną z jego części jest praca nad nowymi obszarami rozwoju. Nie zawsze da się nawet je nazwać, ale trzeba pozostać otwartym na możliwości i perspektywy, które pojawiają się na horyzoncie. Naszą mocną stroną zawsze była zdolność do szybkiego podejmowania decyzji i mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się dokonać dobrych wyborów.

Tak skrajne doświadczenie jak pandemia wymusiło rozwój nowych pomysłów na funkcjonowanie organizacji, o których pewnie byśmy nie pomyśleli bez tego impulsu. Nauczanie zdalne, praca zdalna i rotacyjna, powszechna wideokomunikacja, rozwój nowych produktów IT, gwałtowna cyfryzacja i usprzętowienie są doświadczeniem bezprecedensowym i nieodwracalnym. To, że przez miesiące organizujemy sobie pracę przy użyciu tych narzędzi i według nowych zasad działania, nie może nas pozostawić obojętnymi na ocenę tego, jak działaliśmy wcześniej, a jak obecnie, czym nasza praca się różni i czego w niej brakuje, a co zostało usprawnione, poprawione. Bez wątpienia ten nowy model ma dobre i złe strony. Dobre na pewno zostaną dostrzeżone i pozostaną z nami także po pandemii. Kiedy pandemia się skończy, wrócimy do interakcji między ludźmi. Tego brakuje nam chyba najbardziej. Natomiast narzędzia i możliwości, które stworzyła, pozostaną.

W przyszłym roku przypada 30-lecie NDI. Mam nadzieję, że pandemia się skończy i nic nie stanie na przeszkodzie, żebyśmy mogli świętować tę rocznicę. Czekamy z nadzieją na nowy rok i zakończenie pandemii, by móc się spotkać i znów poczuć, że stanowimy zespół. W życiu prywatnym chciałabym odrobić zaległości związane z podróżowaniem.

NDI

Sopocka grupa kapitałowa, która od 1991 r. działała na rynku deweloperskim, a w 2005 r. pojawiła się na rynku drogowym. Realizuje projekty w dziedziny budownictwa kubaturowego i infrastrukturalnego — w tym także gazownicze i hydrotechniczne. Z powodzeniem działa zarówno na rynku zamówień publicznych, jak i prywatnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane