IDM KB: Załamany byk!

opublikowano: 2003-10-27 19:19

Byk najwyraźniej zmęczony wiosenno – letnią hossą, a już zupełnie dobity ostatnią ustawą o podatku giełdowym, udał się z rozpaczy w sen zimowy. Przestał zupełnie już reagować na czerwony kolor spływający z ekranów monitorów, który dotychczas doprowadzał go do furii. A tymczasem niedźwiedź radośnie baraszkuje sobie na warszawskim parkiecie dostarczając swoim wielbicielom wiele okazji do zadowolenia. Do anomalii pogodowych, z jaki mamy do czynienia w ciągu ostatnich lat, zdążyliśmy się już przyzwyczaić – nie dziwi zatem fakt, że i giełdowe zoo zachowuje się nieco odmiennie niż przystało na tę porę roku. Ale czy aby jest tak naprawdę? Przecież miesiąc październik okazywał się zazwyczaj miesiącem spadków na światowych giełdach – tutaj może warto przypomnieć dwa największe krachy na Wall Street z 1929 i 1987 r. Zniżkami cen akcji na warszawskim parkiecie nie powinniśmy być w każdym bądź razie zaskoczeni. Problem polega jednak na tym, że zniżkom towarzyszy wyprzedaż akcji w rynek.

Makroekonomiczne problemy naszego kraju w połączeniu z ucieczką kapitałów funduszy spekulacyjnych z takich emerging markets jak: Europa Środkowa, Rosja i Ameryka Południowa (w tej chwili do łask zarządzających tego typu funduszami powróciły Japonia i kraje Dalekiego Wschodu), nie są czynnikiem zachęcającym do utrzymywania długiej pozycji w polskich akcjach. Poza tym nie trzeba być specjalistą, aby dostrzec, jak drogie są polskie akcje w porównaniu z zagranicznymi.

Z punktu widzenia analizy technicznej pocieszającym jest fakt, że do silnego poziomu wsparcia przy 1477 punktach pozostał już niewielki dystans. W pobliżu tego poziomu ukształtowała się baza przed wybiciem w górę na początku października. Nieudany test tego wsparcia i wybicie się przez indeks dołem - byłoby jednoznacznym sygnałem zmiany tendencji na spadkową, a na akcjogramie indeksu powstałaby złowieszcza formacja podwójnego szczytu. Co gorsza negatywne sygnały napływają także od wskazań z układu tygodniowego, a z tymi żartów już nie ma!!!

Jedyną szansą na poprawę jest fakt, że powoli zbliża się termin rolowania lokat antypodatkowych, z których przynajmniej mała część powinna trafić na giełdę i zaowocować kolejną falą zwyżki. Fundusze obligacyjne nie mają już tak efektownych stóp zwrotu jak wcześniej, a akcyjne dopiero co rozpoczęły swoją kampanię reklamową.

Istnieje też pewna szansa na silniejszy niż zazwyczaj efekt stycznia – zagraniczne fundusze inwestujące w krajach wysoko rozwiniętych w tym na terenie UE, właśnie w tej chwili sporządzają budżety i projektują alokację funduszy na przyszły rok. Polska po raz pierwszy powinna się znaleźć wśród potencjalnych celów inwestycyjnych.

Krzysztof Borowski

IDM Kredyt Bank

Możesz zainteresować się również: