Od tego jak rynek zachowa się dzisiaj, będzie zależał sentyment na początku przyszłego tygodnia. Paradoksalnie silny spadek przed kluczowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy może utrudnić niedźwiedziom kontynuację korekty w dniu dzisiejszym. Gorsze dane nie będą niespodzianką po tym jak środowy raport ADP rozczarował.
Dane musiałyby być naprawdę fatalne, żeby zaskoczyć rynek. Ze względu na
dotychczsowy układ korekty (a-b-c z niemal idealną rówością fal spadkowych),
należy uwzględnić możliwość kolejnej próby odbicia w kierunku 1044-1049 po
słabym otwarciu. Niepokojącym sygnałem będzie brak zatrzymania przy obecnych
poziomach - w takim przypadku możemy bardzo szybko zejść w kierunku 1000
punktów. Otworzyłoby to potencjał do głębszej korekty
średnioterminowej.
Waluty powinny zachować korelację z giełdą. Dolar będzie
zachowywał się jak waluta "carry" - wzrost strachu na rynku będzie umacniał
amerykańską walutę i vice versa. Odwrotnie będzie w przypadku funta czy złotego
- awersja do ryzyka będzie sprzyjać osłabianiu tych walut. Dzisiejsze dane NFP
(Nonfarm Payrolls) powinny okazać się katalizatorem do silnejszego ruchu.
EUR/PLN
Złoty osłabia się głównie pod wpływem gorszych nastrojów na rynkach. Ciągnąca się kwestia dywidendy PZU wreszcie znalazła swój finał. PZU wypłaci 12,75 miliarda złotych dywidendy dla Eureko, Skarb Państwa odzyska kontrolę nad spółką, która ma wejść na giełdę do końca przyszłego roku, najpóźniej do końca 2012. Po tej informacji złoty lekko się umocnił. Dzisiejszy test oporu przy 4,30 i wybicie powyżej linii trendu spadkowego realizuje minimalny zasięg korekty wzrostowej na EUR/PLN. Zakres cofnięcia spod 4,30 będzie barometrem nastrojów na złotym. Dopóki EUR/PLN znajduje się powyżej 4,22-4,23, możliwa jest kontynuacja wzrostów w kierunku zbiegu zniesień przy 4,36-4,39.
EUR/USD
Silne spadki na giełdach oraz towarzyszący im wzrost awersji do ryzyka wspiera notowania dolara. Na wczorajszej sesji EUR/USD konsekwentnie zniżkował na coraz niższe poziomy. Dzisiejszy szczyt notowań z godzin porannych wypadł w dolnej strefie oporu 1,4560-80. Utrzymywanie się notowań eurodolara w strefie 1,4520-1,4540 zwiększa niepewność co do kierunku ruchu po danych NFP. Najbardziej oczywisty scenariusz dalszych spadków w kierunku kolejnego zniesienia fibo przy 1,4443 bazuje na założeniu dalszego umocnienia dolara w reakcji na pogłębienie korekty na giełdach. Krótkoterminowy układ techniczny sprzyja jednak odbiciu w kierunku 1,46. Należy spodziewać się dużej zmienności w miarę zbliżania się godziny 14:30 i pamiętać o tym, że pierwsza reakcja na dane jest zazwyczaj fałszywym sygnałem.
GBP/USD
Funt ponownie osłabia się pod wpływem zwiększonej awersji do ryzyka. Powolne osuwanie się notowań GBP/USD z jednej strony świadczy o tym, że popyt zachowuje się biernie, ale z drugiej strony o mniejszej niż dotychczas dynamice trendu. Podobnie jak na EUR/USD, krótkoterminowy układ techniczny sprzyja obecnie odbiciu. Główny trend od dwóch miesięcy pozostaje jednak spadkowy. W przypadku przyśpieszenia spadków należy obserwować jak rynek się zachowa w okolicach 1,5760-1,58 - szczególnie jeżeli zejście w tym kierunku nastąpi w reakcji na dane NFP.
USD/JPY
Silniejsze zachowanie dolara w ostatnich dniach nie przekłada się istotnie na notowania USD/JPY. Trend spadkowy dolara w relacji do jena wydaje się niezagrożony, a rynek konsekwentnie osiąga coraz niższe poziomy. W przypadku pojawienia się kolejnej świecy spadkowej, której korpus będzie nachodził na knot formacji młotka z ostatniego poniedziałku, należy spodziewać się kontynuacji trendu spadkowego i nowych minimów notowań USD/JPY. Najbliższym oporem pozostaje 90,50, którego przebicie może doprowadzić do gwałtownego zamykania krótkich pozycji.
Anna Jacewicz
Dom Maklerski IDM