Idzie hossa dla producentów kas fiskalnych

Resort finansów ujawnił projekt wielkiej akcji wymiany kas fiskalnych. Mają być nowoczesne i podłączone do… serwerów skarbówki.

Pojawiające się do niedawna zapowiedzi Ministerstwa Finansów (MF), że od 1 stycznia 2018 r. firmy będą musiały stosować tzw. kasy fiskalne online, są już nieaktualne. Z opublikowanego wczoraj projektu nowelizacji ustawy o VAT wynika, że całe to przedsięwzięcie będzie przesunięte o rok. Nowej generacji kasy fiskalne mają przesyłać informacje o wszystkich dokonanychtransakcjach w trybie ciągłym, automatycznie do siedziby MF, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej. W ministerstwie powstanie Centralne Repozytorium Kas, prowadzone przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej (obecnie wiceminister finansów Marian Banaś).

Po co? Będzie na bieżąco (online) kontrolować, czy kasy fiskalne rejestrują prawdziwy obrót, czy też dochodzi do nieprawidłowości w ewidencji w celu omijania podatku. Z kasy fiskalnej do resortu popłyną informacje m.in. o wysokości obrotu, kwotach podatku należnego, stawkach VAT, rodzaju towarów i usług, czasie i miejscu instalacji kasy. MF zapewnia, że nabywcy pozostaną anonimowi tzn. na e-paragonie nie będzie żadnych informacji identyfikujących klientów kupujących towar czy usługę. Będzie na nim mógł znaleźć się tylko numer NIP klienta, jeżeli ten przejawi takie życzenie.

„Otrzymywanie i gromadzenie informacji z kas rejestrujących będzie stanowiło ważny mechanizm przeciwdziałania zjawisku szarej strefy” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

Obecne kasy z kopią papierową i elektronicznym zapisem kopii będą stopniowo wycofywane z rynku. Firmy zostaną zobowiązane do sukcesywnej wymiany kas fiskalnych(1,2 mln firm używa około 2 mln kas) na spełniające nowe wymogi. Jednak na pierwszy ogień pójdą tylko branże szczególnie narażone na omijanie ewidencji i VAT-owskie kombinacje. Od 1 stycznia 2019 r. nowoczesne kasy będzie musiała stosować branża paliwowa (sprzedaż benzyn, oleju napędowego, autogazu) oraz firmy świadczące usługi motoryzacyjne i wulkanizacyjne. Od 1 lipca 2019 r. nowe kasy będą musiały stosować firmy budowlane i gastronomiczne, a od 1 stycznia 2020 r. zakłady fryzjerskie i kosmetyczne oraz usługi fitness. MF szacuje, że łącznie w tym pierwszym etapie kasy rejestrujące wymieni około 274 tys. przedsiębiorców z wymienionych branż.

Ministerstwo podkreśla, że producenci kas fiskalnych (obecnie 12 firm w Polsce) spełniających nowe wymogi będą musieli wyprodukować i dostarczyć na rynek odpowiednią liczbę urządzeń, aby firmy zdążyły je kupić i uruchomić w terminach ustalonych w ustawie. Producenci zapewne już zacierają ręce. Firma, która wymieni kasę na nową, będzie mogła odliczyć od podatku VAT do 1 tys. zł ceny jej zakupu (obecnie do 700 zł). Projekt zakazuje też wystawiania faktury VAT na paragon nie należący do kupującego.

„Zaobserwowano proceder polegający na tym, że gdy klient nie zabierze paragonu, sprzedający wystawiają do takiego paragonu tzw. puste faktury na podatników, którzy na ich podstawie dokonują odliczenia VAT oraz zawyżają koszty podatkowe” — pisze MF. To się ma wkrótce skończyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Idzie hossa dla producentów kas fiskalnych