Indeks nastrojów niemieckich przedsiębiorców Ifo wzrósł w marcu do najwyższego poziomu od 11 miesięcy, dając kolejny sygnał, że największa europejska gospodarka wychodzi z recesji. Indeks Ifo uważa się za wiarygodny wskaźnik kształtowania się koniunktury gospodarczej w Niemczech. Główny indeks nastrojów w landach zachodnich wzrósł piąty miesiąc z rzędu do wyższego, niż oczekiwano, poziomu 91,8 punktu. W lutym Ifo wyniósł po korekcie 88,5 punktu. Wartość indeksu w marcu była najwyższa od kwietnia 2001 r. i lepsza niż 90,3 punktu, prognozowane przez analityków.
— Poprawa jest niemal w całości wynikiem lepszych oczekiwań przedsiębiorców na najbliższe miesiące — powiedział Hans-Werner Sinn, prezes instytutu Ifo.
Indeks oczekiwań, który odzwierciedla ocenę sytuacji gospodarczej kraju w perspektywie kolejnych sześciu miesięcy, wzrósł w marcu do 106,3 punktu, ze 101 punktów w lutym, czyli osiągnął najwyższy poziom od połowy 2000 r.
— Dochodzimy do momentu, w którym firmy są pewniejsze swoich prognoz, mimo że wzrost w pierwszym kwartale nadal nie był bardzo duży — uważa Jean-Francois Mercier z SSSB.
Zdaniem analityków, znaczącą rolę w odbudowaniu zaufania przedsiębiorców wobec gospodarki miały wyraźne oznaki poprawy sytuacji ekonomicznej po drugiej stronie Atlantyku. Niemcy są największym partnerem handlowym Polski.