Jakby sam fakt istnienia męskiej jaskini wypakowanej samczymi gadżetami nie wystarczał, właściciel sklepu Ikea pomyślał także i o czymś ciepłym na ząb, czyli o serwowanych nieodpłatnie hot-dogach. Grzechem byłoby nie nadmienienie, że ksiązki nie są dostępne w tym przybytku rozrywki. Panowie nie są w ogóle zachęcani do czytania trakcie relaksu.
Kobiety podrzucające swoich mężczyzn do „placu zabaw” otrzymują pager, który po upływie 30 min przypomni im o partnerze pozostawionym poza sklepem.
Program nie jest jednak bez wad. Wyznaczone 30 minut pozwoli jedynie na
zapoznaniem się z rozkładem działów, nie wspominając nawet o rozpoczęciu
zakupów.
