Ile dla pracodawców jest wart specjalista i menedżer

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2014-03-31 00:00

Wybijającym się pracownikom firmy płacą więcej niż innym. Ale tylko w niektórych branżach i działach.

Najbardziej cenionym przez pracodawców specjalistom i menedżerom w Polsce w 2013 r. korporacje płaciły średnio 10 021 zł brutto miesięcznie — wynika z raportu płacowego firmy doradztwa personalnego Antal International. Ale GUS informuje, że przeciętne wynagrodzenie w działalności profesjonalnej i naukowej w sektorze przedsiębiorstw wyniosło średnio 5721 zł. Skąd aż taka rozbieżność?

None
None

— Od kilku lat narasta w Polsce problem niedoboru talentów. Niemal dwukrotna różnica między średnią przedstawioną przez Antal a danymi GUS jasno pokazuje, że najważniejszych dla biznesu kompetencji na rynku brakuje. Jeśli ktoś się nimi wykaże, to pracodawcy są gotowi odpowiednio za to zapłacić — komentuje Artur Skiba, prezes Antal International i wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Najlepsze finansowo oferty otrzymywała kadra zarządzająca (średnio 15 885 zł), prawnicy (10 492 zł) oraz specjaliści i menedżerowie sprzedaży (10 156 zł). Najniższe pensje płaciły sektor SSC/BPO (5200 zł) i administracja (6196 zł). Co ciekawe, najwyższe wynagrodzenia proponuje się w działach i branżach, w których jest największa podaż kandydatów. Ale z drugiej strony — także tam jest największa konkurencja i najwyższe różnice kompetencyjnena stanowiskach. Pracodawcy nie mają kłopotu z otrzymaniem odpowiedniej liczby podań kandydatów, ale sami aktywnie szukają tylko osób wybijających się, potrafiących nadać nowy impet rozwojowi firmy, czyli tzw. talentów. W sprzedaży np. różnica w kwalifikacjach, a więc i bardzo przez firmy oczekiwanej skuteczności handlowców, jest ogromna.

Dobry handlowiec zawsze znajdzie satysfakcjonującą go finansowo pracę. Podobnie jest prawnikami. Jak twierdzi Anna Piotrowska-Banasiak, zajmująca się w Antal Legal ich rekrutacją, prawnicy zatrudnieni niekiedy nawet od pierwszych lat studiów w renomowanych kancelariach i władający biegle obcymi językami mogą liczyć na rynku na bardzo wysokie płace. Ich mniej zdeterminowani i doświadczeni koledzy często muszą się zadowolić znacznie niższymi zarobkami, a nawet zdarza się, że trudno im znaleźć pracę w zawodzie. Zdaniem Artura Skiby specjaliści IT i inżynierowie, rozpoczynając karierę zawodową mają 70 proc. szans, aby znaleźć się w grupie pożądanych pracowników i osiągać zarobki rzędu 8-10 tys. zł miesięcznie brutto nawet już po dwóch latach. Dla specjalistów ds. sprzedaży i prawników to prawdopodobieństwo wynosi 30 proc. Inżynierowie, specjaliści ds. logistyki czy IT otrzymują bardziej wyrównane wykształcenie i ich ścieżka zawodowa jest bardziej ustabilizowana niż np. w sprzedaży i marketingu. To sprawia, że średnie stawki dla tych pierwszych są niższe i bardziej wyrównane.