Czytasz dzięki

Ile oczekiwań, tyle wsparcia

opublikowano: 20-07-2020, 22:00

Drogi szefie, twoi ludzie nie potrzebują połajanek, ale zrozumienia i troski.

Pracodawcy zdali egzamin w czasie pandemii: zapewnili środki do dezynfekcji, efektywnie informowali zatrudnionych o nowych zasadach bezpieczeństwa, dobrze zorganizowali pracę zdalną, a później powrót do biur. Czy na wysokości zadania stanęli także szefowie? Z badania firmy doradztwa personalnego HRK wynika, że nie: prawie połowa respondentów (47 proc.) twierdzi, że menedżerowie nie okazują zainteresowania ich stanem emocjonalnym.

Tymczasem Polacy są w europejskiej czołówce zestresowanych pracowników. 31 proc. ankietowanych odczuwa trudne do opisania napięcie kilka razy w tygodniu, a 14 proc. nawet kilka razy w ciągu dnia. Co czwarty (26 proc.) umiejscawia swoją udrękę na czwartym stopniu w pięciostopniowej skali dyskomfortu. Tylko 7 proc. ocenia swoją pracę jako bezstresową. Według Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS pogorszenia sytuacji materialnej gospodarstwa domowego spodziewa się aż 68 proc. Kowalskich, a 62 proc. odczuwa lęki związane z niepewnością jutra.

— Sytuacji nie polepszają media, które bez przerwy straszą kryzysem i nadciągającą falą zwolnień. Owszem, trzeba rozmawiać o tym, co nam grozi, jeśli spełnią się czarne scenariusze. W wielu analizach zatarła się jednak granica między pożądanym ostrzeganiem a sianiem paniki — uważa Michał Gembal, dyrektor marketingu w firmie Arcus.

Zdaniem ekspertów HRK nastroje wśród zatrudnionych uległyby poprawie, gdyby kadra kierownicza cechowała się większą empatią. Na to jednak nie zawsze można liczyć.

— Przełożeni pewniej czują się w delegowaniu zadań i egzekwowaniu realizacji celów. Brakuje im natomiast umiejętności miękkich, przez co pracownicy zostają sami z trudnymi emocjami i problemami — tłumaczy Sylwia Kościuszko, coach i starszy menedżer projektu w HRK.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Często jest znacznie gorzej: osobnik o wysokiej pozycji w firmowym stadzie nie czuje się odpowiedzialny za jednostki z najniższych szczebli służbowej drabiny.

Sądzi, że to one muszą kłaniać mu się w pas, on może okazywać wszystkim chłodną obojętność. Najgorzej, że sami utwierdzamy delikwenta w takim przekonaniu. Susan Friske, psycholog społeczna z Uniwersytetu Princeton, zauważyła, że „uwagę kierujemy w górę hierarchii. Sekretarki wiedzą więcej o szefach niż na odwrót, magistranci więcej o promotorach, a nie odwrotnie”. Menedżerów rozlicza się głównie z wyników finansowych. Jeśli te są dobre, przymyka się oko na deficyty osobowościowe przełożonego i jego destrukcyjny wpływ na ludzi, atmosferę w zespole. Dlaczego jest to droga donikąd?

— Psychologiczne i moralne aspekty zarządzania są równie ważne jak wskaźniki ekonomiczne. Osoby niedoceniane i źle traktowane tracą motywację, obmawiają kierowników po kątach, zarażają swoim pesymizmem innych, co ostatecznie przekładasię na renomę i efektywność przedsiębiorstwa — argumentuje Michał Gembal.

Czy to nie dziwne, że w firmach tyle się mówi o employer brandingu, a mało kogo obchodzi, jak na markę pracodawcy oddziałuje postawa menedżerów? Tego błędu nie popełnia amerykańska firma DaVita, zajmująca się dializą nerek. Nie tylko wymaga ona od szefów, by troszczyli się o podwładnych, ale też sprawdza, czy rzeczywiście to robią, a następnie rozlicza ich z wyników kontroli. Jeśli okazują się egoistami lub tyranami, muszą odejść.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane