Im niższe koszty, tym grubszy portfel

  • Jagoda Fryc
17-12-2014, 00:00

To nie opłaty likwidacyjne, lecz koszty zarządzania są największym problemem inwestycji w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe

Przez 20 lat inwestowania w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe (UFK) możemy zapłacić ubezpieczycielowi ponad 30 tys. zł z tytułu opłaty za zarządzanie — wyliczyły Analizy Online. A to niejedyny koszt związany z polisami inwestycyjnymi. Do tego dochodzi jeszcze wynagrodzenie dla towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI), uwzględnione w wycenie jednostek.

— W polisach z UFK najwięcej kontrowersji budzą opłaty likwidacyjne, jednak to nie one są najważniejszym kosztem tych umów. Opłaty likwidacyjne pobierane są tylko w przypadku przerwania inwestycji przed czasem. Tymczasem największe koszty generuje opłata za zarządzanie, która jest nieodłącznym elementem umowy i którą ponosimy przez cały okres inwestycji. Warto też pamiętać, że opłata za zarządzanie uiszczona ubezpieczycielowi nie zwalnia nas z opłaty dla TFI — tłumaczy Agnieszka Zawadzka, analityk Analiz Online.

Podatkowy wabik

UFK oferowane przez ubezpieczycieli to nic innego jak fundusze inwestycyjne (zarządzane przez TFI) opakowane w polisę na życie. W tym przypadku jednak ochrona ma znaczeniedrugorzędne i jest ograniczana do minimum, a znaczna część składki jest przeznaczana na inwestycje. Taka konstrukcja pozwala odroczyć podatek od zysków kapitałowych (19 proc.) do momentu zakończenia inwestycji. Dzięki temu na nasz ostateczny zarobek pracuje więcej kapitału. Na pierwszy rzut oka UFK wydają się więc ciekawą propozycją, zwłaszcza dla tych, którzy lubią mieć szeroki wybór możliwości pomnażania pieniędzy — ubezpieczyciel oferuje dostęp do nawet kilkudziesięciu funduszy z oferty zarówno polskich, jak i zagranicznych TFI. Atutem UFK jest też to, że świadczenie ubezpieczeniowe nie wchodzi do masy spadkowej. W przypadku śmierci ubezpieczonego osoby uprawnione do świadczenia uzyskują je, nie płacąc podatku od spadku i darowizn. Ponadto pieniądze są chronione przed egzekucją komorniczą (maksymalnie do 75 proc. wysokości świadczenia). Być może właśnie dlatego polisy inwestycyjne cieszą się ogromną popularnością wśród inwestorów. Z danych Analiz Online wynika, że ma je prawie 5 mln Polaków, a wartość ich aktywów sięga 50 mld zł.

Inflacja kosztów

Nie ma jednak róży bez kolców. Ubezpieczyciele to grupa wyrafinowanych dystrybutorów funduszy, którzy z jednej strony dają możliwości, ale słono każą sobie za nie płacić. Największe koszty w UFK generuje podwójna opłata za zarządzanie, pobierana równocześnie przez ubezpieczyciela i TFI (tej drugiej nie widać, bo jest uwzględniona w wycenie jednostek).

— Opłata dla ubezpieczyciela może być nazywana wprost opłatą za zarządzanie, a także przybrać miano opłaty obsługowej, administracyjnej, od aktywów, a nawet operacyjnej. Wyrażana jest jako określony procent zgromadzonych pieniędzy i zwykle pobierana jest co miesiąc, poprzez umorzenie z naszego rachunkuodpowiedniej liczby jednostek uczestnictwa — wyjaśnia Agnieszka Zawadzka.

W większości programów opłata za zarządzanie waha się od 1 do 4 proc. rocznie, czyli dokładnie tyle, ile pobiera w tym czasie TFI, a jej wysokość w ramach danej polisy może być stała lub uzależniona od polityki inwestycyjnej funduszu (im agresywniejsza, tym wyższe koszty), czasu trwania polisy, wartości aktywów i wielkości składek. W ramach jednej umowy może występować kilka opłat za zarządzanie, naliczanych na różne sposoby i uzależnionych od jednego lub wielu różnorodnych kryteriów. Na przykład w Generali często spotykamy trzy rodzaje opłat: za zarządzanie funduszami (uwzględnioną w cenie jednostki), administracyjną za grupę funduszy (pobieraną co miesiąc przez umorzenie jednostek na rachunku), a dodatkowo w UFK Generali Global Absolute Return Fund występuje też tzw. opłata za sukces, pobierana gdy fundusz zarobi więcej niż 8 proc. rocznie.

Analizy Online sprawdziły, jaką wartość osiągnie opłata za zarządzanie w kolejnych latach umowy, gdy nasza inwestycja będzie miała charakter regularny (co miesiąc wpłacamy 200 zł) oraz jednorazowy (konto zasilamy kwotą 20 tys. zł). Założenia: 4 stawki opłaty (1 – 4 proc.) naliczanej względem całości aktywów, pobieranej na koniec każdego miesiąca, poprzez umorzenie odpowiedniej liczby jednostek. Zysk z funduszy na stałym poziomie 10 proc., naliczany wg kapitalizacji miesięcznej. Źródło: Analizy Online

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Im niższe koszty, tym grubszy portfel