Imka nie chce zniknąć

Bez dużego sponsora scenie grozi zamknięcie. Biznesowi opłaca się kultura, ale to ona musi do niego wyciągnąć rękę

Od pół roku walczymy, ale dłużej nie jesteśmy w stanie — mówi Tomasz Karolak, założyciel i dyrektor artystyczny teatru Imka. Odwołał premiery i spektakle zaplanowane na jesień. Teatr grał będzie jedynie przygotowane na festiwal sponsorowany przez PKO BP. Na roczne funkcjonowanie, już po odliczeniu dochodów z biletów, potrzebuje 3 mln zł.

— Podjęliśmy trudne kroki związane z restrukturyzacją zespołu. Robimy wszystko, aby uratować naszą scenę. Niestety, bez pozyskania sponsora nie przetrwamy i skończymy działalność w grudniu — opowiada aktor. Na początku roku stracił głównego sponsora i dłużej nie jest w stanie działać, bo nie chce się zadłużać. Kto nie przedłużył umowy z teatrem? „Klauzula poufności” — odpowiada aktor. Na stronie internetowej poza PKO BP widać dziś Griffin Art Space, Euco i Fenix Group. Przez długi czas figurował tu także PKN Orlen. „Umowa wygasła na rok 2014” — napisało nam biuro prasowe paliwowego koncernu.

— Aktywnie poszukujemy nowych sponsorów. Jesteśmy teatrem prywatnym, a działalność repertuarowa nie jest finansowana z pieniędzy publicznych, dbamy o każdy grosz. Przy budżecie rocznym o połowę niższym niż najmniejsze sceny publiczne jesteśmy jednym z najczęściej nagradzanych teatrów w Polsce — twierdzi Tomasz Karolak. Spróbowaliśmy porozmawiać z innymi prywatnymi teatrami o pozyskiwaniu sponsorów i problemach w finansowaniu kultury. W Teatrze Polonia, założonym przez Krystynę Jandę, trwają próby do nowej premiery i nikt nie był w stanie znaleźć chwili na komentarz. Michał Żebrowski, twórca Teatru 6. piętro, nie chciał rozmawiać na ten temat. W Teatrze Kamienica Emiliana Kamińskiego nie odbierano telefonu. Wcześniej branża wielokrotnie narzekała na brak pieniędzy dla prywatnych placówek. Krystyna Janda sprzedawała fotele w dopiero budowanym wówczas teatrze,

bo w ostatniej chwili wycofał się jeden ze sponsorów. Wśród mecenasów teatrów dominują państwowe spółki. PZU, sponsor Teatru Kamienica, przyznaje, że ta prywatna placówka stanowi wyjątek w jego polityce sponsoringu.

— Ta współpraca ściśle wiąże się z historią PZU — w obecnej siedzibie Teatru Kamienica mieściła się kiedyś siedziba Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych (PZUW). Zatem PZU, jako spadkobierca PZUW, czuje się mocno związany z tym miejscem. Ponadto ważne jest dla nas to, że mimo iż Teatr Kamienica to prywatne przedsięwzięcie, Emilian Kamiński prowadzi także działania pro bono, np. organizując spotkania świąteczne dla osób wykluczonych czy sztuki teatralne dla dzieci i młodzieży z elementami prewencyjnymi — mówi Michał Witkowski, rzecznik PZU.

Prywatni przedsiębiorcy uważają, że to kultura musi wyjść do biznesu, a nie na odwrót. I tego im brakuje.

— Ludzie kultury niewiele robią, by przyciągnąć biznes, choć kultura z biznesem mogą żyć w symbiozie. Ludzie kultury mają coś, co kochają przedsiębiorcy, czyli znany brand. Mogą przy różnych okazjach połączyć go z brandem sponsora, co przekłada się na budowanie wizerunku firmy. To konkretna korzyść. Patrząc jeszcze szerzej — kultura rozwija i inspiruje, również pracowników różnych przedsiębiorstw, co też ma znaczenie dla pracodawcy — uważa Bogusław Kowalski, prezes rybnego Graala. — Zapraszamy wszystkich do rozmów. Producentów kosmetyków, mleka i każdą inną branżę — zapewnia Tomasz Karolak. Informacja o problemach teatru wywołała wielkie poruszenie w internecie.

— Internauci zasugerowali nam finansowanie kolejnych spektakli poprzez crowdfunding. To jest do rozważenia. Inna opcja to budowa drugiej, bardziej komercyjnej, nogi biznesu — wystawiania przedstawień, które będą zarabiać na bardziej niszowe, intelektualne produkcje — mówi Tomasz Karolak.

SAM NIE DA RADY: Tomasz Karolak otworzył teatr w 2010 r., wykładając własne oszczędności. Tłumaczył, że to nie jest biznes, który będzie na niego zarabiał, ale biznes, który sam będzie się finansował. [FOT. TP]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu