W trakcie piątkowej sesji nad racjonalną oceną sytuacji górę wzięły emocje. Indeksy GPW w przyspieszonym tempie odrabiają zaległości do mocno przecenionych we wcześniejszym okresie wskaźników na zachodnich giełdach. Choć światowa dekoniunktura skupia się głównie na walorach spółek telekomunikacyjnych, największy impet podaży omija Netię.
Ostatecznie na zamknięciu kurs akcji spółki zniżkował o blisko 1 proc. Jednak w trakcie notowań dzielnie stawiał czoła dekoniunkturze rynkowej, która załamała m.in. wycenę głównego konkurenta, czyli Telekomunikacji Polskiej. Wyraźnie spadła aktywność handlujących papierami Netii, co sugeruje niechęć do pozbywania się akcji operatora, który jak się wydaje, najgorsze ma za sobą.
Inwestorzy powstrzymują się z wyprzedażą walorów spółki w związku z kolejnymi informacjami o przyjęciu przez wierzycieli propozycji układowych kolejnych spółek holdingu. Chodzi przede wszystkim o konwersję zadłużenia Netii na akcje. Rozprawa o zatwierdzenie układu odbędzie się 2 lipca. Wcześniej propozycje układowe przyjęli wierzyciele Netii Telekom. Teraz na postępowanie układowe czeka Netia South. Już zaakceptowane przez wierzycieli propozycje układowe przewidują umorzenie 91,3 proc. zadłużenia całej grupy Netia. W efekcie konwersji wierzyciele będą kontrolować 91,5- -proc. udział w kapitale Netii. Emisja akcji dla obligatariuszy planowana jest na jesień.
Zdaniem analityków, dzięki dobrej woli wierzycieli i dotychczasowych akcjonariuszy Netii, konwersja długu na nowe walory doprowadzi do sytuacji, w której niezależny operator dostanie swoją drugą szansę. Oddłużony telekom będzie niemal ewenementem na skalę europejską. Jeżeli nowi właściciele Netii wyciągną wnioski z błędów poprzedników, obecna wycena może stanowić niepowtarzalną okazję do kupna jej walorów.