Importerzy ksero zapłacą wstecz

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2003-07-02 00:00

Producenci i importerzy tzw. urządzeń wielofunkcyjnych zapłacą z tytułu praw autorskich, również za zaległe miesiące, czyli od początku roku. Mają na to czas do końca lipca.

Od początku roku firmy produkujące i importujące do Polski urządzenia wielofunkcyjne (połączenie ksero, drukarki i faksu) powinny wnosić opłatę z tytułu praw autorskich. Miała ona wynieść do 3 proc. kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń. Firmy na razie nie zapłaciły ani złotego, ponieważ resort kultury nie wydał na czas rozporządzenia wykonawczego do ustawy, które dokładnie określałoby wysokość opłaty. Ukazało się dopiero na początku czerwca i wejdzie w życie jutro. Przewiduje jednak, że opłaty muszą zostać wniesione za zaległy I i II kwartał i to do końca lipca.

Nie dziwi się temu Andrzej Gąsiorowski, prawnik z Kopipolu, stowarzyszenia zrzeszającego twórców, mającego pobierać opłaty.

— Przepisy zmieniające ustawę o prawie autorskim weszły w życie 1 stycznia 2003 r. Powstały wówczas nowe obowiązki dla producentów i importerów urządzeń reprograficznych. O dacie powstania nowych obowiązków decyduje termin wejścia w życie ustawy —wyjaśnia Andrzej Gąsiorowski.

W podobnej sytuacji są punkty ksero. W stosunku do tych firm także istnieje obowiązek wnoszenia opłaty od początku roku i do dziś nie wydano rozporządzenia wykonawczego.

Dla zainteresowanych firm jest to całkowite zaskoczenie.

— Brak aktów wykonawczych do ustawy nie jest naszą winą. Firmy, które od początku roku sprowadziły do Polski wiele takich urządzeń, mogą nie być przygotowane na zbyt duże obciążenia. Ponadto sam sens wprowadzenia tej opłaty jest niezrozumiały. Wiele firm sprzedaje sprzęt kopiujący do prac biurowych. Nikt praw autorskich tam nie łamie — mówi Dariusz Kędziora, dyrektor handlowy Euroimpexu, importera urządzeń wielofunkcyjnych.

Koszt urządzenia wielofunkcyjnego waha się od kilkunastu do 100 tys. zł. W ciągu roku sprowadza się około 50 tys. takich maszyn.

Okiem eksperta

Trudno wymagać od firm, aby uwzględniły w biznesplanach opłatę, której wysokości nie znają. Dlatego należy uznać, iż termin jej uiszczenia powinien powstać wtedy, gdy uczestnikom obrotu znana będzie jej wysokość, a więc w chwili wydania rozporządzenia. Można więc rozważać złożenie wniosku do TK o zbadanie przepisów z Konstytucją.

Krystyna Szczepanowska-Kozłowska, radca prawny z kancelarii Linklaters

Możesz zainteresować się również: