Indeks dolara, pokazujący zmianę jego wartości wobec koszyka najważniejszych walut, doszedł we wtorek do 103,65. To jego największa wartość od 20 marca. Obecnie rośnie o 0,3 proc. do 103,48.

W poniedziałek szefowie regionalnych Fed, James Bullard i Neel Kashkari w swoich wypowiedziach zasugerowali możliwość dalszych podwyżek stóp procentowych. Tymczasem na rynku dominowało przekonanie, że podwyżka na początku maja, dziesiąta z rzędu, była ostatnią w tym cyklu zacieśniania polityki monetarnej i kolejne decyzje będą dotyczyć obniżek.
Edward Moya, analityk OANDA w Nowym Jorku powiedział Reutersowi, że uwaga zaczyna znów koncentrować się na inflacji i rynek uważnie będzie czytał środowe „minutes” z ostatniego posiedzenia Fed w sprawie stóp. Przypomniał, że w miniony piątek szef banku centralnego USA, Jerome Powell, mówił, że wciąż nie jest jasne, czy stopy powinny nadal rosnąć.
Rynek zaczął wyżej szacować prawdopodobieństwo podwyżki stóp na kolejnych posiedzeniach, choć wciąż widzi je jako wyraźnie niższe niż prawdopodobieństwo utrzymania obecnego poziomu.
Wzrostowi wartości dolara sprzyja także niepewność wynikająca z przedłużających się negocjacji dotyczących podwyższenia limitu zadłużenia USA.
- Rynki nadal oczekują jakiegoś rodzaju porozumienia – powiedział Niels Christensen, główny analityk banku Nordea. – Porozumienie powinno wywołać nastroje risk-on, co może być negatywne dla dolara – dodał.
