Indeksy GPW utknęły w kompletnym marazmie

(Artur Szymański)
opublikowano: 22-08-2005, 17:12

Nigdy nie jest tak nudno żeby nie mogło być bardziej. Poniedziałkowa sesja była jeszcze bardziej nużąca niż poprzednia. Najwięksi inwestorzy z coraz mniejszą ochotą biorą się do handlu akcjami na warszawskiej giełdzie. Czyżby zarządzający funduszy pobrali zaległe urlopy i korzystają z pięknej pogody pod koniec wakacji?

Nigdy nie jest tak nudno żeby nie mogło być bardziej. Poniedziałkowa sesja była jeszcze bardziej nużąca niż poprzednia. Najwięksi inwestorzy z coraz mniejszą ochotą biorą się do handlu akcjami na warszawskiej giełdzie. Czyżby zarządzający funduszy pobrali zaległe urlopy i korzystają z pięknej pogody pod koniec wakacji?

Aktywność inwestorów mierzona obrotami woła o pomstę do nieba. Handel walorami spółek z WIG20 zamknął się kwotą 260 mln zł. Tak słabo nie było od 25 maja. Inwestorów z letargu absolutnie nic nie było w stanie wyrwać z letargu, nawet prawie 2-proc. zwyżka węgierskiego BUX-a. Inwestorzy na Węgrzech ochoczo kupowali akcje, bo bank centralny obniżył stopy procentowe o 50 pkt bazowych, co jest sporym zaskoczeniem. Zdecydowana większość ekonomistów prognozowała dwukrotnie mniejszą obniżkę.

Tymczasem na GPW po początkowym wzroście dalsza część sesji stała pod znakiem konsolidacji z lekko zaznaczoną tendencją do osuwania. Wszystko to jednak przy raptem 10-pkt zmienności indeksu największych firm. Zamknięcie zastało WIG20 na poziomie 2210,78 pkt. Wzrost o 0,58 proc. w dużej mierze zawdzięczamy bardzo dobremu początkowi notowań na Wall Street.

Prawie połowę obrotów zapewniły PKN Orlen i PKO BP. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że 65 mln zł handlu na walorach banku i 55 mln zł na papierach płockiej petrochemii było wynikiem zajadłej wojny popytu z podażą. Nic z tego. W większości jest to rezultat umówionych transakcji między dużymi inwestorami. Przykładowo, już na samym zamknięciu przez rynek przeszły pakiety akcji PKO BP o łącznym wolumenie 337 tys. sztuk. Zmieniły one właściciela po cenie 27,8 zł, co wygenerowało jednorazowy obrót 18,8 mln zł.

Najlepiej w gronie blue chipów wypadła Agora ze wzrostem o 2,1 proc. (tylko 11 mln zł obrotu), niewiele ustąpiły jej Prokom i Cersanit, lecz w ich przypadkach handel jest po prostu śmiesznie niski. Wśród mniejszych spółek w najlepsze kręci się karuzela spekulacji walorami Capital Partners i Fortisu. Świetną passę kontynuuje też Alchemia, ale tu można wskazać powód uzasadniający 60-proc. zwyżkę od początku sierpnia. Spółka bez problemów sprzedała akcje czerwcowej emisji, bo inwestorzy wierzą, że nowy biznes spółki przyniesie jej sukces. Stąd kontynuacja zakupów na giełdzie.

Aż o 7,6 proc. przy ponad 14-mln obrotach spadła cena akcji PBG. Przemysław Szkudlarczyk, wiceprezes spółki powiedział że spółka skoryguje tegoroczną prognozę wyników finansowych w ciągu miesiąca, po rejestracji w KRS transakcji kupna 55,56 proc. akcji Hydrobudowy Włocławek. Przez rynek przeszła transakcja na prawie 70 tys. akcji, z czego można wnioskować, że walorów pozbył się któryś z dużych inwestorów finansowych. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Indeksy GPW utknęły w kompletnym marazmie