Indeksy GPW w dół przed jutrzejszą decyzją Fed

(Artur Szymański)
07-08-2006, 12:17

Sytuacja posiadaczy akcji robi się nieciekawa. Przed południem WIG20 traci ponad 2,5 proc. i zbliża się do dolnego ograniczenia luki hossy 2942-2993 pkt. Jej zamknięcie może zapowiadać dalsze pogłębienie i tak niemałej już przeceny. Obroty są stosunkowo niewielkie, jak to w poniedziałek.

Sytuacja posiadaczy akcji robi się nieciekawa. Przed południem WIG20 traci ponad 2,5 proc. i zbliża się do dolnego ograniczenia luki hossy 2942-2993 pkt. Jej zamknięcie może zapowiadać dalsze pogłębienie i tak niemałej już przeceny. Obroty są stosunkowo niewielkie, jak to w poniedziałek.

Do południa handel akcjami komponentów WIG20 nie osiągnął nawet 200 mln zł. To mało i jest to pewne pocieszenie dla inwestorów zastanawiających się czy pozbyć się akcji czy też jeszcze poczekać na zmianę niekorzystnej tendencji. Dzień zaczął się na minusie i w miarę upływu czasu atmosfera się pogarsza.

Pękają kolejne wsparcia, takie jak psychologiczna okrągła bariera 3000 pkt czy piątkowy dołek 2975 pkt. Popyt w ogóle ich nie broni, podaż nie musi się więc specjalnie wysilać. Dużych spadków doświadczają też indeksy giełd zachodnioeuropejskich. Inwestorzy dyskontują ewentualność podwyższenia stóp procentowych w USA. Decyzja Fed jutro.

Gdyby faktycznie amerykański bank centralny podniósł stopy to nie będzie to zaskoczeniem. Na taki scenariusz inwestorzy przygotowują się od kilku już dni, czego widocznym efektem są spadki cen akcji. Gdyby jednak Fed stóp nie podniósł – a taką ewentualność wspomagają gorsze od oczekiwań piątkowe dane z rynku pracy – mogłoby dojść do sporych wzrostów.

Wydaje się że grube ryby z GPW liczą się z taką możliwością i nie pozbywają się masowo akcji. Najwyższej wartości obroty notują dwie spółki – KGHM i Telekomunikacja Polska. Handel ich akcjami sięga 30 mln zł. Jak na tę godzinę jest to mało. Giganci wcale nie ciągną najmocniej rynku w dół. Największe spadki są udziałem kilku mniejszych firm – BZ WBK, Agory, Prokomu czy MOL. Tu obroty są śmiesznie niskie.

Zobaczymy jak zachowają się najwięksi inwestorzy gdy WIG20 zamknie lukę hossy. Zdecydowany wzrost obrotów towarzyszący pogłębianiu dołka będzie sygnałem do ewakuacji. Jeśli natomiast obroty nie wzrosną (tak jak to miało miejsce w czwartek gdy WIG20 zsunął się poniżej 3000 pkt), będzie ten ruch można potraktować z przymrużeniem oka, jako objaw nie siły podaży, lecz bierności popytu. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Indeksy GPW w dół przed jutrzejszą decyzją Fed