Indeksy stoją w miejscu, rynek czeka na czwartek

Roman Przasnyski
opublikowano: 06-04-2011, 00:00

Pierwsze sesje tygodnia warszawscy inwestorzy rozgrywają asekuracyjnie. We wtorek, podobnie jak dzień wcześniej, wartość indeksów na otwarciu zmieniła się nieznacznie. Wkrótce po rozpoczęciu handlu podążyły one śladem wskaźników głównych giełd europejskich.

W południe indeks największych spółek spadł poniżej 2870 punktów, tracąc 0,5 proc. Od tego momentu byki zainicjowały atak, który jednak nie zakończył się większym sukcesem. Indeksu nad kreskę nie udało się podciągnąć. Na rynku nie było widać reakcji na decyzję Rady Polityki Pieniężnej o podwyżce stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego. Przez większą część dnia WIG20 poruszał się między 2875 a 2880 punktów. Dopiero na finiszu notowań nastroje się poprawiły.

W pierwszej części notowań liderem spadków były tracące 1,3 proc. papiery KGHM. Nie pomagały im taniejące kontrakty na miedź. Mimo wzrostu notowań ropy naftowej do ponad 121 dolarów za baryłkę nienajlepiej radziły sobie walory obu naszych rafinerii, zniżkujące po kilka dziesiątych procent. W niełaskę inwestorów popadły firmy energetyczne. Po poniedziałkowym tąpnięciu o ponad 6 proc., we wtorek walory Enei powiększały spadek o kolejny 1 proc. Tyle samo w dół szły akcje PGE i Tauronu. Po nieco ponad 1 proc. zyskiwały jedynie papiery Getinu i BRE Banku, choć te ostatnie miały kłopoty z utrzymaniem wzrostów.

Na giełdach europejskich przeważały spadki. Do nielicznych wyjątków należały wskaźniki w Atenach, Budapeszcie i Stambule, zwyżkujące po kilka dziesiątych procent. W Paryżu i Frankfurcie po neutralnym otwarciu indeksy szybko poszły w dół i przez większą część dnia traciły po 0,4-0,5 proc. Nieznacznie lepiej radził sobie londyński FTSE, zniżkujący o 0,3 proc. Zmiany były więc niewielkie. Dane makroekonomiczne nie stanowiły impulsu do większych ruchów. Widać było oczekiwanie na czwartkową decyzję Europejskiego Banku Centralnego. Niespodziankę zrobił już we wtorek Ludowy Bank Chin, podnosząc nieoczekiwanie stopy o 0,25 pkt proc. Lepsze niż się spodziewano okazały się wskazania indeksu aktywności gospodarczej w usługach strefy euro. Z kolei rozczarował sięgający 0,1 proc. spadek sprzedaży detalicznej w lutym. Oczekiwano jego wzrostu o 0,1 proc.

Jeszcze bardziej rozczarowująca była jedyna informacja zza oceanu. Indeks aktywności gospodarczej w amerykańskich usługach obniżył się w marcu do 57,3 pkt z 59,7 pkt w lutym. Spodziewano się niewielkiego spadku. Reakcją na te dane był spadek indeksów na Wall Street po około 0,1-0,2 proc. Szybko jednak wróciły one w okolice poniedziałkowego zamknięcia i ruszyły w górę. Poprawiło to nieco nastroje w Europie. WIG20 zyskał ostatecznie 0,04 proc., WIG wzrósł o 0,2 proc., mWIG40 o 0,79 proc., a sWIG80 o 0,19 proc. Obroty wyniosły 946 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy