Dzisiejszy spadkowy początek sesji zapowiada równie pesymistyczny finisz. To oznacza przerwanie cyklu wzrostowych sesji (pięciu z kolei), podczas których DJIA zyskał blisko 10 proc. Na dzisiejszej sesji nie radzą sobie nawet te spółki, które powinny cieszyć się z 3-proc. wzrostu sprzedaży podczas „czarnego piątku” w porównaniu z zeszłym rokiem. Tanieją akcje Wal-Marta, Targeta oraz Searsa. Inwestorzy wstrzymują jednak oddech przed publikacją danych makro oraz w oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fedu.
Do najważniejszych danych makro, które ujrzą dzisiaj światło dzienne należeć będzie indeks listopadowej koniunktury w produkcji. Prognozy nie są najlepsze i już europejskie odczyty pokazały, że zaskoczenia nie będzie. Te dane pojawią się już o godz. 16. Inwestorzy powinni jeszcze zwrócić uwagę na przemówienie Bena Bernanke, szefa Fedu, który rozpocznie konferencję o godz. 19:45. naszego czasu. Niewykluczone, że głos zabierze również Henry Paulson, sekretarz skarbu. Obaj zapewne odniosą się do aktualnych wydarzeń gospodarczych.
O godz. 15:45. DJIA szedł w dół o 3,3 proc. S&P 500 tracił blisko 4 proc., a Nasdaq oddawał 3,4 proc.