Indeksy z Wall Street nurkują

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-12-01 15:50

Po niczym nie zakłóconym tygodniu wzrostów na Wall Street, w poniedziałek przyszedł czas na realizację zysków. Spadki mogą być jeszcze głębsze po publikacji raportu dotyczącego listopadowej produkcji. Analitycy spodziewają się, że spadnie ona najmocniej od 26 lat!

Dzisiejszy spadkowy początek sesji zapowiada równie pesymistyczny finisz. To oznacza przerwanie cyklu wzrostowych sesji (pięciu z kolei), podczas których DJIA zyskał blisko 10 proc. Na dzisiejszej sesji nie radzą sobie nawet te spółki, które powinny cieszyć się z 3-proc. wzrostu sprzedaży podczas „czarnego piątku” w porównaniu z zeszłym rokiem. Tanieją akcje Wal-Marta, Targeta oraz Searsa. Inwestorzy wstrzymują jednak oddech przed publikacją danych makro oraz w oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fedu.

Do najważniejszych danych makro, które ujrzą dzisiaj światło dzienne należeć będzie indeks listopadowej koniunktury w produkcji. Prognozy nie są najlepsze i już europejskie odczyty pokazały, że zaskoczenia nie będzie. Te dane pojawią się już o godz. 16. Inwestorzy powinni jeszcze zwrócić uwagę na przemówienie Bena Bernanke, szefa Fedu, który rozpocznie konferencję o godz. 19:45. naszego czasu. Niewykluczone, że głos zabierze również Henry Paulson, sekretarz skarbu. Obaj zapewne odniosą się do aktualnych wydarzeń gospodarczych.

O godz. 15:45. DJIA szedł w dół o 3,3 proc. S&P 500 tracił blisko 4 proc., a Nasdaq oddawał 3,4 proc.