Indeksy zeszły ze szczytów

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-05-09 22:08

Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach nie była już tak spokojna jak poprzednie i przyniosła spadki indeksów.

Wzrost nerwowości był przede wszystkim wynikiem części słabych danych z gospodarki i kilku raportów kwartalnych, które wzbudziły pewne obawy wśród inwestorów. Negatywnie przyjęto również wypowiedź Charlesa Plossera, szefa Fed z Filadelfii, że Rezerwa Federalna może ograniczyć środki na stymulację gospodarki.

Ostatecznie, na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,15 proc., wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,37 proc. zaś Nasdaq spadał o 0,12 proc.

Handlujących bez wątpienia ucieszyły informacje  rynku pracy. Ponownie spadła liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Schodząc w minionym tygodniu do 323 tys. znalazła się na najniższym poziomie od stycznia 2008 r. Również mile zaskoczyła czterotygodniowa średnia ruchoma „liczby bezrobotnych”, która spadła do 336,750 tys. co oznacza osiągnięcie najniższego poziomu od listopada 2007 r.

Prztyczkiem w noc dla obozu byków okazały się natomiast dane o zapasach i sprzedaży amerykańskich hurtowników. Szczególnie niemiłą niespodziankę sprawiła sprzedaż, która zamiast oczekiwanego wzrostu spadał o 1,6 proc. najmocniej od marca 2009 r.

Spośród spółek sporą uwagę inwestorów przykuwały akcje Groupona. Ta platforma internetowa odnotowała w pierwszym kwartale przychody, które okazały się wyższe od prognoz analityków. Niższa od oczekiwań była z kolei strata netto, która w przeliczeniu na akcję wyniosła 1 cent (średnia prognoz 2 centy). W rezultacie kurs walorów spółki rósł momentami o ponad 9 proc.

W całkowicie przeciwnym kierunku wędrowała wycena papierów Monster Beverage. Największy w Stanach Zjednoczonych producent napojów energetycznych pod względem sprzedaży odnotowuje w tym roku spore spowolnienie, co m.in. jest wynikiem negatywnej kampanii o bezpieczeństwie produktów i zawartości w nich kofeiny. Kurs chwilami spadał o ponad 7,5 proc.