Indeksy zniekształciły obraz wczorajszej sesji

Artur Sulejewski
opublikowano: 1998-10-21 00:00

Indeksy zniekształciły obraz wczorajszej sesji

ZAFAŁSZOWANY OBRAZ SESJI: Przekroczenie przez WIG granicy 11 tys. punktów nie oznacza radykalnej poprawy koniunktury. Zwyżka indeksu jest wynikiem maksymalnych wzrostów akcji KGHM, WBK czy Rafako.

Po ubiegłotygodniowej silnej zwyżce notowań, na zagranicznych rynkach finansowych nastąpił okres realizacji zysków. Wyhamowanie tempa wzrostów za granicą spowodowało natychmiastową reakcję inwestorów w Warszawie. Już w poniedziałek najważniejsze indeksy giełdowe (WIG 20 i WIG) straciły na wartości odpowiednio 2,1 oraz 1,4 proc. Wczorajsza sesja była pod tym względem zdecydowanie lepsza. WIG po wzroście o 0,4 proc. zdołał nawet przekroczyć granicę 11 tys. punktów. Na taki obraz rynku decydujący wpływ miały jednak notowania akcji tylko kilku największych spółek, które decydują o obrazie całego rynku. O maksymalnie dopuszczalny przedział podrożały papiery wartościowe KGHM, WBK, Rafako, co spowodowało, że podstawowe indeksy giełdowe nie tylko nie straciły na wartości, ale nawet nieznacznie wzrosły.

DUŻO mniej optymistycznie wygląda natomiast statystyka całego rynku. Łącznie z rynkiem NFI aż 102 papiery wartościowe straciły na wartości, wobec 46, które zyskały. Jeszcze w poniedziałek proporcje te wyglądały dużo korzystniej (zyskujących na wartości akcji było 72, tracących tylko nieznacznie więcej — 83).

WYDAJE się, w perspektywie kilkusesyjnej, że GPW ma niewielkie szanse na utrzymanie tendencji zwyżkowej. Na rynku ciąży oferta Telekomunikacji. Jej wielkość sprawia, że — przynajmniej do czasu zakończenia przyjmowania zapisów — szanse na większe wzrosty są minimalne. Ożywienia rynku spodziewać się można raczej po zakończeniu oferty i poznaniu struktury popytu. Będzie ono znacznie większe, jeśli w prywatyzację telekomunikacyjnej firmy w dużym stopniu zaangażują się inwestorzy zagraniczni.

SZANSE na polepszenie koniunktury wiązać można także z decyzjami NPB. Zdaniem analityków z amerykańskiego banku inwestycyjnego — Salomon Smith Barney, w najbliższych tygodniach należy spodziewać się decyzji ze strony Rady Polityki Pieniężnej o obniżce o 2-3 punkty procentowe bazowych stóp procentowych. Do takich wniosków specjalistów skłaniają zdrowe parametry ekonomiczne naszego kraju, ograniczenie uzależnienia Polski od wydarzeń na rynkach wschodnich, malejąca inflacja, lepszy niż zakładano bilans obrotów bieżących oraz oczekiwania na stopniowy spadek tempa wzrostu popytu wewnętrznego.

ZAGROŻENIEM dla inwestorów operujących na warszawskiej giełdzie może być natomiast sytuacja ekonomiczna na Słowacji. Z raportu opracowanego przez Bank Światowy jednoznacznie wynika, że gospodarka tego państwa znajduje się na progu przepaści gospodarczej, co może być przyczyną kryzysu podobnego do tego, jaki dotknął Rosję. Zdaniem ekspertów z Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego, w tym roku skutki kryzysu w Rosji nie będą być może szokujące, gorzej zapowiada się pod tym względem rok przyszły. Tymczasem skutki destabilizacji na tym rynku są niestety już bardzo wyraźnie widoczne we wrześniowych komunikatach finansowych spółek giełdowych. Prawie 20 proc. z nich osiągnęło w tym miesiącu wynik ujemny.