
W ostatnich kilkunastu miesiącach indyjskie fabryki odzieży musiały mierzyć się ogromnymi problemami wynikającymi z sytuacji pandemicznej. Wydaje się jednak, że przetrwały najgorszy okres i teraz odradzają się, ponownie wchodząc na najwyższe obroty.
– Jesteśmy bardzo zajęci. Nieustannie poszukujemy pracowników – powiedziała Parashuram, szefowa jednej z fabryk Texportu.
Odrodzenie branży tekstylno-odzieżowej (T&A), największego po rolnictwie pracodawcy w kraju, jest kluczem dla indyjskiego rządu w walce z bezrobociem, które obecnie przekroczyło już 7 proc.
Pełniący funkcję premiera Narendra Modi planuje w ciągu najbliższych pięciu lat stworzyć 1,5 mln miejsc pracy w sektorze. Indie są piątym co do wielkości eksporterem T&A na świecie z 4-proc. udziałem w światowym rynku.