Moda na hinduskie akcje zakończyła się w mgnieniu oka. Do czerwca tego roku zagraniczni inwestorzy wpłacili na tamtejszą giełdę prawie 15 mld USD, by w kolejnych dwóch miesiącach wycofać 2,8 mld USD. To największy odpływ od wybuchu globalnego kryzysu finansowego w 2008 r. Analitycy Goldmana Sachsa obniżyli rekomendację dla indyjskich akcji do poziomu „niedoważaj, poniżej rynku”.
— Niestety, hinduskie spółki, które nigdy nie należały do tanich w porównaniu z resztą rynków wschodzących, są obecnie jeszcze droższe, co ogranicza potencjał dalszych zwyżek — uważa Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI. Wysiłki podejmowane przez bank centralny Indii w celu wsparcia lokalnej waluty legły w gruzach, co grozi dodatkowo pogorszeniem koniunktury.
W ubiegłym miesiącu rupia została przeceniona o 1,6 proc. Spowodowane to było obawami o trudności ze sfinansowaniem deficytu na rachunku bieżącym po zapowiedzi Fedu o ograniczeniu bodźców stymulacyjnych dla amerykańskiej gospodarki. Indyjski bank centralny w celu obrony swojej waluty zmuszony był podnieść stopy procentowe, co doprowadziło do rekordowego wzrostu kosztów pożyczek międzybankowych.
14% Tyleśrednio straciły w tym roku fundusze akcji indyjskich.