Utrzymanie się w lipcu inflacji na poziomie 0,8 proc. nieco zaskoczyło ekonomistów. Ich zdaniem, nie skłoni to jednak RPP do obniżenia stóp w tym miesiącu.
W lipcu inflacja wyniosła 0,8 proc. i była taka sama jak w czerwcu. Analitycy spodziewali się tymczasem lekkiego wzrostu do 0,9-1 proc.
— Okazało się, że spadek cen żywności jest głębszy niż sugerowany przez wstępne dane. Do utrzymania poziomu inflacji przyczyniły się też przeceny. Niższa niż zwykle okazała się też lipcowa dynamika kosztów użytkowania mieszkań i nośników energii — twierdzi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Utrzymanie poziomu inflacji nie powinno być jednak bodźcem do obniżenia stóp przez Radę Polityki Pieniężnej na sierpniowym posiedzeniu.
— Prezes NBP bardzo często wspominał o ryzyku ze strony polityki fiskalnej. Rada zaczeka zatem z decyzjami na dane dotyczące budżetu i planów rządu, które będą znane we wrześniu — twierdzi Maciej Reluga.
Agata Urbańska, ekonomista ING Banku, spodziewa się obniżki stóp, ale nie w tym miesiącu. Na ewentualną decyzję może mieć tez wpływ to, czy Sejm zdąży wybrać do RPP następcę tragicznie zmarłego Janusza Krzyżewskiego.
Kluczowy wpływ na poziom inflacji mają ceny żywności, które obniżyły się w lipcu o 1,6 proc. wobec czerwca i o 0,5 proc. w stosunku rocznym. Zgodnie z opublikowanymi równocześnie danymi dotyczącymi cen produktów rolnych, znacznie spadły ceny ziemniaków, bydła i trzody chlewnej. Wzrosły natomiast, i to o ponad 10 proc., ceny zbóż.
Nie pozostanie to bez wpływu na poziom inflacji na koniec roku. Według Agaty Urbańskiej, w sierpniu jeszcze inflacja się utrzyma, ale do końca roku wzrośnie. Maciej Reluga przewiduje, że inflacja na koniec roku będzie poniżej 1,5 proc.
Bodźców inflacyjnych nie daje z pewnością sytuacja na rynku pracy. W lipcu przeciętne zatrudnienie nie zmieniło się w stosunku do czerwca, a w ciągu roku spadło o ponad 3 proc. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w ciągu roku o 2,4 proc.
— Do wzrostu popytu na pracę jest jeszcze daleko — podsumowuje Maciej Reluga.