Inflacja w grudniu nie przekroczy 2 proc.

Lesław Kretowicz
14-03-2003, 00:00

Zdaniem analityków, inflacja w lutym wyniosła 0,4 proc., a w kwietniu pobije kolejny rekord. Później nastąpi systematyczny wzrost wskaźnika. Kurs złotego oraz ceny żywności zdecydują, czy inflacja w grudniu 2003 r. przekroczy 2 proc.

Ekonomiści chcą jak najszybciej zapomnieć o prognozach inflacji w 2002 roku. Zostali zaskoczeni gwałtownym spadkiem wskaźnika CPI, który co miesiąc bił rekordy. Ostatecznie zatrzymał się na poziomie 0,4 proc. w styczniu. W zgodnej opinii analityków, wynik ten został powtórzony także w lutym (ostateczne dane dziś opublikuje GUS). Przemawiają za tym nadal spadające ceny żywności oraz stabilne w ubiegłym miesiącu ceny paliw — według Nafty Polskiej wzrosły one około 2 proc.

Należy pamiętać, że dzisiejsze dane o inflacji za luty będą wyliczane po raz pierwszy według nowego systemu wag w tzw. koszyku inflacyjnym (obrazuje udział poszczególnych grup towarów i usług w wydatkach statystycznego Polaka).

— Najważniejszą zmianą w koszyku inflacyjnym będzie spadek znaczenia cen żywności, które od dawna ciągną inflację w dół. Obecnie mamy najwyższy udział tego segmentu w koszyku w regionie, nie mówiąc o UE — przypomina Jacek Wiśniewski, ekonomista Pekao SA.

Zdaniem ekspertów, głównym powodem spadku inflacji w 2002 r. była restrykcyjna polityka pieniężna. Jeżeli w tym roku sytuacja z nietrafionymi prognozami się powtórzy, pojawią się pierwsi winowajcy — kurs złotego oraz ceny ropy. Już dziś ekonomiści rozpatrują alternatywne scenariusze ścieżki inflacyjnej, w których główne role odgrywają sytuacja w Iraku oraz niepewność polityczna w Polsce.

Na razie analitycy są optymistami. Oczekują błyskawicznego pokonania Iraku oraz uspokojenia sytuacji w kraju. Także przewidywany pozytywny wynik referendum unijnego spowoduje powrót optymizmu na nasz rynek. Na szczęście dane makroekonomiczne nie dają podstaw do obawy o wzrost inflacji, która w grudniu nie powinna przekroczyć 2-proc. poziomu.

— Trudna sytuacja na rynku pracy i związany z tym brak żądań płacowych powodują, że nie mamy do czynienia z presją inflacyjną. Obszarem niepewności są ceny żywności, ale poziom zbiorów oszacować będzie można dopiero w kwietniu, po ustąpieniu wiosennych przymrozków — tłumaczy Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.

Natomiast inny przebieg wypadków, szczególnie trwałe osłabienie złotego, groziłby poważniejszymi konsekwencjami. Zdaniem Mirosława Gronickiego, głównego ekonomisty Banku Millennium, trwałe osłabienie złotego będzie miało dwojakie skutki. W pierwszym okresie przyczyni się do wzrostu wpływów z importu, a tym samym wpływów z tytułu podatków pośrednich. Nie będzie to jednak trend trwały.

— Spadną realne dochody społeczeństwa, zmniejszy się więc popyt krajowy i spożycie. W efekcie w II połowie roku zaczną maleć także dochody budżetu — ostrzega Mirosław Gronicki

Analitycy mniej obawiają się wpływu kursu walutowego na inflację twierdząc, że słaby popyt krajowy zneutralizuje siłę oddziaływania tego czynnika. Przewidują, że może on podnieść poziom wskaźnika CPI o 0,2-0,3 proc.

— Pod koniec roku należy zwrócić uwagę na zmianę składu Rady Polityki Pieniężnej. Nazwiska pojawiające się na giełdzie kandydatów będą wpływały na notowania złotego, a więc pośrednio także na inflację — przypomina Krzysztof Rybiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Inflacja w grudniu nie przekroczy 2 proc.