Inflacja wszystkich wystraszyła

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 2022-09-14 11:06

Publikacja wyższych od oczekiwań danych o inflacji w USA odmieniła wczoraj o 180 stopni sytuację na rynkach finansowych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W jedną chwilę główne indeksy znalazły się na głębokich minusach, a sesja na Wall Street zakończyła się 5% spadkami, jakich nie widzieliśmy już od 2 lat! Choć inflacja w relacji rocznej spadła do 8.3% z 8.5% odnotowanych w lipcu, to jednak prognozy wskazywały na silniejszy spadek, a poziom cen w sierpniu zwiększył się o 0.1% m/m, podczas gdy miał obniżyć się o 0.1%. Dalej w górę powędrowała inflacja bazowa uważana za lepszą miarę presji popytowej w gospodarce. Wzrosła ona do 6.3% r/r z 5.9% r/r przed miesiącem.

Dziś sytuacja się uspokaja, a notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy próbują odrabiać straty. Ten na S&P 500 pozostaje jednak głęboko poniżej 4000 pkt. Sesja na Starym Kontynencie rozpoczyna się od 0.5% spadków jeszcze w reakcji na to, co wydarzyło się wczoraj po zamknięciu handlu w Europie. Rynek jest przekonany, że w przyszłym tygodniu Fed po raz kolejny podniesie stopy procentowe o 75 punktów bazowych, ale nie powinno to nawet uzasadniać tak głębokiej przeceny, jaka wydarzyła się wczoraj. Inwestorzy chyba oswoili się z perspektywami polityki monetarnej, szczególnie, że blisko szczytu inflacji.

Rynek pozytywnie odbiera także ofensywę wojsk ukraińskich, a może bardziej brak zdecydowanej odpowiedzi ze strony Rosji. Daje to szansę na dalsze zamrożenie konfliktu i zmniejszenie ryzyk gospodarczych z nim związanych. Jeśli tak faktycznie stałoby się wówczas otworzyłaby się droga do odbicia. Pytanie czy nie za wcześnie, aby przesądzać, że najgorsze jest już za nami? Jeśli pojawi się deficyt surowców i będziemy widzieć przestoje w fabrykach minima mogą się pogłębiać. Zagrożenia związane z geopolityką się obniżyły, ale nie zdematerializowały.

Na rynku walutowym dolar oczywiście odgrywa pierwsze skrzypce, a notowania EURUSD spadły poniżej parytetu. Kurs USDJPY sięgnął wczoraj nowych szczytów, po czym dziś wraz z innymi aktywami się koryguje. Dodatkowo ruch ten podsycany jest przez spekulacje o możliwej interwencji na rynku przez tamtejsze władze w celu przeciwdziałania dalszej deprecjacji jena. Złoto zareagowało spadkami na wyższe dane o inflacji podnoszące oczekiwaną ścieżkę stóp procentowych, ale utrzymuje się powyżej wsparcia zlokalizowanego w okolicy 1700 USD za uncję.