Informacje z frontu w Iraku pobudziły popyt na giełdach

Piotr Kuczyński
03-04-2003, 00:00

Inwestorzy w USA zlekceważyli ostatnie dane makroekonomiczne. Indeks aktywności produkcyjnej części gospodarki (ISM) spadł do 46,2 pkt. Dużo poniżej prognoz i znacznie poniżej krytycznego poziomu 50 pkt, który oddziela rozwój od zwijania się gospodarki. To był zresztą pierwszy spadek od pięciu miesięcy. Zlekceważyli także informację sieci sprzedaży detalicznej Best Buy, która ostrzegła, że wyniki pierwszego kwartału będą gorsze od prognoz. A sprzedaż detaliczna odzwierciedla to, co robi konsument odpowiadający za 2/3 amerykańskiej gospodarki. Wszystko odbywało się według zasady: „po wojnie będzie lepiej”.

Można powiedzieć, że reakcja rynku była typowa dla hossy — wojna się już nie liczy i inwestorzy dyskontują przyszłość. Tak jednak nie jest. We wtorek był 1 kwietnia, czyli „fool’s day” — dzień głupca. To może trochę tłumaczy niezbyt zdrowe reakcje na złe dane makro. Rynek ruszył do góry po tym, jak orędzie Saddama Husajna do narodu odczytał nie sam iracki dyktator, a minister informacji. Inwestorzy zaczęli mieć nadzieję, że Husajn nie żyje albo jest ciężko ranny. Piszę o „fool’s day”, bo jak pokazywano Saddama w telewizji, to wielu podejrzewało, że to sobowtór (a podobno ma ich wielu). Jak się nie pokazał, to nikomu nie wpadło do głowy pytanie, dlaczego nie podstawili żadnego sobowtóra?

Jednak od strony technicznej ta zwyżka jest bardzo cenna. Wsparcia i średnie 50-sesyjne powstrzymały spadki, a indeksy ruszyły do góry idealnie w tym momencie, w którym powinny to zrobić. Za wcześnie na twierdzenie, że zaczyna się trzecia fala korekty, ale takie nadzieje się wyraźnie wzmacniają. Szczególnie, że wczoraj od rana ogłaszane było zwycięstwo wojsk alianckich pod Karbalą. Okazało się co prawda, że bitwy praktycznie nie było, a jedynie potyczka, a Karbala nie jest zdobyta, tylko otoczona, ale wojska idą na Bagdad. Do tego zdobyto most na Tygrysie, co otworzyło nową drogę na iracką stolicę. Poza tym ciągle krążyły pogłoski o śmierci Husajna. Taniała ropa i złoto, wzmacnia się dolar. Nic dziwnego, że indeksy europejskie mocno rosły. Nasz rynek też lekko wzrastał, ale prezentował się żałośnie. Obrót nie był duży. Fundusze ciągle czekają.

Dziś dane makro ogłoszone zostaną zarówno w USA, jak i w Eurolandzie. Widać jednak, jak rynki reagują na dane makro — lekceważą je. Mimo to dla zasady warto wiedzieć, co może mieć przynajmniej chwilowy wpływ na rynek. O 9.50 w Niemczech zostaną podane dane o stopie bezrobocia (prognoza 10,6 proc.). O 10.00 dowiemy się, jak wyglądały indeksy aktywności sektora usług w marcu w Niemczech (prognoza 43,5 pkt), Francji (53 pkt) i całej strefie euro (48,4 pkt). O 15.30 jak zwykle w czwartek z USA dotrą dane o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych w ostatnim tygodniu (prognoza 410 tys.), a o 17.00, tak jak w Eurolandzie, zostanie podany indeks aktywności sektora usług (ISM) — prognoza 52,5 pkt.

Zostało tylko 5 sesji do głosowania w Parlamencie Europejskim, które ma umożliwić podpisanie traktatu akcesyjnego (16.04). Co prawda nie udało się jeszcze uzyskać kompromisu z deputowanymi, ale uważam, że zaakceptowanie traktatu przez parlament jest pewne na 95 proc. Nie ma możliwości, by w okolicach 9.04 nie było spekulacyjnego wzrostu indeksów. Najlepiej widać to po węgierskim BUX. Taki atak powinien niedługo nastąpić, szczególnie że inwestorzy przyzwyczaili się już do tego, że wojna będzie długa i teraz każdy sukces jest witany z radością. Czy dzisiaj będziemy mieli atak popytu? Nie można tego przewidzieć. Nasz rynek porusza się skokami i nie ma możliwości, by wyciągnąć wnioski z poprzednich sesji. Jedno jest pewne: atak popytu będzie zupełnie niespodziewany i może nastąpić na przykład wtedy, kiedy indeksy na świecie będą się korygowały.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Informacje z frontu w Iraku pobudziły popyt na giełdach