Porty morskie zapewniają bezpieczeństwo handlowe i gospodarcze, bijąc rekordy przeładunków. W ubiegłym roku przeładunek kontenerów sięgnął 3,9 mln TEU, o 20 proc. więcej niż w rekordowym 2024 r.
— Terminale bałtyckie są oknem na świat i mają bardzo dobre perspektywy. Zysk netto spółek portowych w 2025 r. wyniósł 650 mln zł o 50 proc. więcej niż dwa lata temu — stwierdził Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury.
Podwójna rola portów
Od wybuchu wojny w Ukrainie rośnie też rola portów w przeładunkach sprzętu militarnego. Zarządy portowych spółek i operatorzy terminali inwestują więc w infrastrukturę podwójnego zastosowania, która pozwoli zwiększyć potencjał zarówno przeładunku kontenerów, jak też sprzętu obronnego. Pod koniec roku w Porcie Gdynia będzie gotowy terminal intermodalny, który zwiększy możliwości przeładunkowe o jedną czwartą, do 250 tys. TEU rocznie.
— Będą tam przygotowane specjalne rampy do przeładunku ciężkiego sprzętu militarnego — poinformował Arkadiusz Marchewka.
Rozwój potencjału jest niezbędny, by przeładunki kontenerowe nie kolidowały z obronnymi. To spory problem. Portowi menedżerowie apelują nawet o rekompensaty od skarbu państwa za brak możliwości obsługi ładunków kontenerowych podczas dostaw militarnych. Arkadiusz Marchewka uważa, że warto ten temat przedyskutować. Podkreślił jednak, że portowe spółki skarbu państwa nie prowadzą działalności przeładunkowej — robią to prywatni operatorzy otrzymujący za to wynagrodzenie. Państwowe porty natomiast zarabiają na opłatach portowych związanych z obsługą statków, liczą więc na rekompensaty za jednostki handlowe, których nie mogą obsłużyć ze względu na konieczność rozładunku mającego priorytet sprzętu militarnego.
Żeby porty mogły działać efektywnie, konieczna jest rozbudowa infrastruktury kolejowej prowadzącej z i do terminali bałtyckich. Piotr Wyborski, prezes PKP PLK, poinformował, że modernizowana jest linia 201 od Bydgoszczy przez Kościerzynę do Gdyni, która przejmie znaczną część ruchu z gdyńskiego portu w kierunku kraju. Został już wybrany wykonawca prac na linii od Lęborka do Gdyni. Przepustowość linii do portów zachodniopomorskich natomiast poprawi modernizacja Nadodrzanki i linii od Szczecina do Świnoujścia.
— Wiele projektów jest w przygotowaniu. Mamy przygotowaną modernizację linii z Inowrocławia przez Bydgoszcz do Tczewa, podpisaliśmy porozumienie z portem Gdańsk. Jesteśmy także beneficjentem programu CEF Military Mobility, dzięki któremu realizujemy inwestycję w most pod Górą Kalwarią za ponad 500 mln zł oraz modernizację punktów ładunkowych, które będą wykorzystane przez wojsko — stwierdził Piotr Wyborski.
PKP PLK będą także beneficjentem programu SAFE, z którego planują wykonać dwie inwestycje o wartości 7 mld zł. Usprawnią one transport międzynarodowy na liniach łączących Polskę z Niemcami i Czechami.
Znaczenie Polski w Europie
Generał Tomasz Piotrowski, były dowódca operacyjny Sił Zbrojnych RP, podkreślał, że transgraniczne położenie Polski ma duże znaczenie w planach obronnych NATO.
— Jesteśmy największym państwem flankowym, co się przekłada na projekty infrastrukturalne i zwiększa naszą rolę w planach obronnych NATO — stwierdził gen. Piotrowski.
Dodał, że w latach 80. ubiegłego wieku RFN miała plan, w którym był opisany m.in. stan i zasób infrastruktury. Niemcy były jednak podzielone na strefy, w których mogły prowadzić działania wojskowe tak, żeby nie drażnić Rosjan. Jego zdaniem obecnie Polska jest w podobnej sytuacji, ale systemy walki są bardziej nowoczesne i inna jest świadomość. Wyciągając wnioski z historii, Polska może udowodnić, że ma infrastrukturę i jest warta, by wspierać jej inwestycje w ten segment.
Przemysław Komar, seafreight product director w Rohlig SUUS Logistics, uważa, że plany strategiczne muszą służyć także celom cywilnym.
— Branża infrastrukturalna ma duży udział w PKB. Zajmujemy się budową odpornych łańcuchów dostaw i dzięki rozbudowanej infrastrukturze Polska udowadnia, że wykorzystuje szanse bycia liderem regionu. Rośnie rola naszego kraju jako hubu przeładunkowego dla Ukrainy. Mogły przejąć ją inne porty, np. Konstanca w Rumunii, ale polskie porty obroniły pozycję w przeładunkach, w których jest duży udział towarów do i z Ukrainy oraz Czech i Słowacji — podkreślił Przemysław Komar.
Choć polskie inwestycje mają duże znaczenie dla międzynarodowej wymiany handlowej i europejskiej obronności w ramach NATO, zdarza się, że natrafiają na protesty podmiotów krajowych i zagranicznych. Organizacje niemieckie i mieszkańcy Świnoujścia protestują np. przeciw budowie terminala kontenerowego w Świnoujściu. Arkadiusz Marchewka przyznał, że ten hub podobnie jak polskie porty jest konkurencją dla terminali niemieckich, ale jako zachodni przyczółek będzie pełnił ważne funkcje obronne. Zapewnił, że mimo protestów inwestycja w Polsce będzie realizowana. Żeby je ograniczyć, tor podejściowy zostanie tak przeprowadzony, by statki wpływały do Świnoujścia po polskich wodach terytorialnych.
