


Centra danych — fundament rozwoju sztucznej inteligencji — stają się jednym z największych konsumentów wody na świecie. Dr Paula Hanasz z Ministerstwa Klimatu i Środowiska przypomina, że w epoce AI rywalizacja o zasoby wodne wchodzi w nową fazę.

Firmy nie nadążają za AI, jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych i zasobów obliczeniowych. W erze superkomputerów takich jak Fin Beyond.pl kluczowe staje się nie tylko, co liczymy, lecz także gdzie i na jakich zasadach.

Za fasadą podpoznańskiego kampusu działa infrastruktura, która może zdecydować o cyfrowej przyszłości Polski. Fabryka AI Beyond.pl to miejsce, w którym moc obliczeniowa staje się nową walutą gospodarki.

Rozwój sztucznej inteligencji przyspiesza, ale to nie modele wyznaczają dziś tempo zmian. O kierunku całej branży coraz częściej decyduje infrastruktura: energia, półprzewodniki i akceleratory, które stają się najcenniejszym zasobem nowej gospodarki.

Sztuczna inteligencja nie włamuje się do systemów bankowych. Uderza w klientów, wykorzystując precyzyjnie zaplanowaną manipulację. Skala strat rośnie, a odpowiedzią może być dopiero współdziałanie banków, telekomów i globalnych platform.

Unijna regulacja AI Act to przełom, który redefiniuje sposób korzystania z algorytmów w biznesie. Dla wielu firm oznacza to pierwszy obowiązkowy audyt własnych technologii — i koniec intuicyjnego podejścia do AI.

Choć statystyki mówią o niskiej adopcji AI w Polsce, rzeczywistość jest bardziej złożona. Prezes Beyond.pl wyjaśnia, dlaczego firmy już dziś korzystają z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, często nawet o tym nie wiedząc, i co musi się zmienić, abyśmy mogli dogonić światowych liderów.

Globalne badanie PwC „Hopes and Fears” pokazuje, że polscy pracownicy rzadziej niż ich koledzy na świecie korzystają z AI w pracy, choć wierzą w swoje perspektywy zawodowe i nie odczuwają silnej presji zmian.

Obawy związane z automatyzacją deklaruje 74 proc. pracowników. Najnowsza debata ekspertów pokazuje jednak, że kluczowe wyzwania związane z AI nie dotyczą technologii, lecz ludzi i kultury organizacyjnej.

Rewolucja AI nie czeka na nowe roczniki absolwentów. Wymusza zupełnie nową mapę kompetencji – od inżyniera modeli po analityka, który potrafi przełożyć technologię na biznes. Prof. Bogumił Kamiński z SGH podpowiada, gdzie dziś powstają kadry, a gdzie ich nadal brakuje.

Źle dobrane narzędzia i odgórne decyzje zarządów sprawiają, że projekty AI kończą jako kosztowny balast. Tymczasem najmocniejsze efekty przynoszą małe pilotaże i praca u podstaw.

Niepowodzenia we wdrażaniu sztucznej inteligencji w biznesie rzadko wynikają z technologii. Znacznie częściej są efektem błędnych założeń, pośpiechu i braku dialogu z tymi, którzy mają z nowych narzędzi korzystać na co dzień.

Rok 2025 był przełomowy dla rynku płatności, ale rok 2026 go przyćmi.

„Celne” uderzenie w światową gospodarkę nowej administracji USA, globalne indeksy niepewności na rekordowych poziomach, dalsza ekspansja protekcjonizmu, Niemcy kolejny rok w marazmie, otwarte konflikty i geopolityczne napięcia w większości regionów. Ta lista negatywnych zjawisk i procesów, nowych i kontynuowanych, może być znacznie dłuższa i zdominować podsumowania 2025 roku w wielu krajach, podczas gdy w Polsce z równym zaangażowaniem dyskutowaliśmy o złotym wieku, fenomenie złotowłosej (goldilocks) i awansach w różnych ekonomicznych zestawieniach, np. G20. I o odporności na kryzysy niezależnie od ich źródła i intensywności.

Firmy pilnie szukają specjalistów od sztucznej inteligencji, ale rewolucja, która wybuchła raptem kilka lat temu, nie zdążyła jeszcze wykształcić pełnej kadry. Piotr Wielgomas, prezes Bigram, tłumaczy, dlaczego organizacje muszą dziś stawiać nie na rekrutację, lecz na rozwijanie talentów wewnątrz firmy.

Sztuczna inteligencja trafia dziś nawet do branż, które uchodziły za stabilne i przewidywalne. W rozmowie z Pulsem Biznesu Tomasz Ciąpała pokazuje, jak marka Lancerto wykorzystuje AI, by usprawnić operacje i szybciej odpowiadać na potrzeby rynku.

Polskie firmy coraz odważniej sięgają po sztuczną inteligencję, ale między „testami w Excelu” a realnym zwrotem z inwestycji jest długa droga. Justyna Smolińska i Jarosław Sokolnicki rozkładają dobre wdrożenie AI na konkretne kroki.

Czy można zaprogramować sztuczną inteligencję tak, by zawsze działała etycznie i bezpiecznie dla ludzi? W rozmowie z Marcinem Dobrowolskim prof. Włodzisław Duch pokazuje, jak złudne jest to marzenie.

„Co nas czeka: AI” to trzyczęściowa seria rozmów dziennikarzy Pulsu Biznesu z ekspertami, naukowcami, wizjonerami, prawnikami i przedsiębiorcami. Cykl prowadzi przez świat, który właśnie powstaje w towarzystwie sztucznej inteligencji: od finansów, medycynę, rynek pracy po przemysł. Odpowiada m.in. na pytania, gdzie przebiega granica między koncepcją i technologią oraz jakie szanse i zagrożenia wiążą się z inteligencją, która może przewyższać ludzkie możliwości.

Szybki postęp AI budzi zachwyt i niepokój, a w medialnym szumie coraz trudniej odróżnić fakty od narracji biznesowych. W swoim wykładzie prof. Włodzisław Duch proponuje rzadką dziś rzecz: spokojne, merytoryczne spojrzenie na to, dokąd naprawdę zmierzamy.