„Powiedz nam, jaki jesteś, a eksperci wybiorą dla ciebie fundusze” — tym hasłem rozpoczyna się kampania marketingowa nowego produktu inwestycyjnego ze stajni ING Banku Śląskiego. Pod nią kryją się trzy funduszowe portfele: ostrożny, umiarkowany i dynamiczny, które mają przyciągnąć pieniądze z nisko oprocentowanych kont oszczędnościowych.

— Chcemy, aby dla klientów segmentu masowego i personal banking ING Konto Funduszowe było głównym produktem inwestycyjnym. Doświadczenia z 2008 r. nauczyły nas jednak pokory. Nierozważnym byłoby namawianie do inwestowania całości aktywów w fundusze. Dobrze, jeśli trafi tam od 5 do 10 proc. oszczędności, i to takich, których klient nie będzie potrzebował przez 2-3 lata — tłumaczy Mateusz Poznański, dyrektor w pionie bankowości detalicznej ING Banku Śląskiego.
Akcja dywersyfikacja
Portfelami ING Konta Funduszowego zarządza ING TFI, którego zadaniem jest selekcja najlepszych produktów konkurencji. Do współpracy zaproszono Avivę, Uniona, Altusa, Investors TFI, MetLife TFI oraz TFI PZU. Powiernik nie będzie też stronił od własnych funduszy, zwłaszcza zagranicznych (z grupy ING IM). Minimalna kwota inwestycji wynosi 100 zł, a opłaty za zarządzanie sięgną od 1,35 do 2,65 proc. w zależności od wybranej strategii — im agresywniejsza, tym wyższe koszty.
— Zdejmujemy z klientów ciężar ciągłego monitorowania sytuacji na rynku i oferujemy szeroką dywersyfikację, której sami nie byliby w stanie osiągnąć. Dodatkowo inwestorzy otrzymują dostęp do niszowych funduszy zagranicznych, które nie są bezpośrednio sprzedawane na rynku polskim — zachwala Robert Bohynik, dyrektor inwestycyjny i członek zarządu ING TFI.
Portfel Ostrożny w całości wypełnią jednostki uczestnictwa 10-12 funduszy obligacyjnych, w Umiarkowanym udział funduszy akcyjnych wyniesie maksymalnie 30 proc., a w Dynamicznym sięgnie 65 proc.
O ile jednak inwestycja w akcje przy niskich stopach procentowych i ożywieniu w gospodarce daje szanse na zarobek, tak ekordowo niskie rentowności papierów skarbowych na głównych rynkach sprawiają, że potencjał zysku z obligacji jest niewielki. ING TFI ma jednak na to receptę.
— Okazję do zarobku wciąż można znaleźć, inwestując w lokalnej walucie na rynkach wschodzących. Dodatkowo w portfelu znajdzie się też miejsce na fundusze obligacyjne absolutnej stopy zwrotu — tłumaczy Robert Bohynik.
Portfel pod nadzorem
Rewizje funduszowych portfeli będą przeprowadzane na bieżąco, przy czym raz w miesiącu ING TFI dokona tzw. rebalancingu, czyli dostosowania udziału poszczególnych klas aktywów do przyjętych limitów. Marcin Różowski, analityk Analiz Online, przekonuje, że zarządzający tego rodzaju portfelami może wykazać się lepszą selekcją funduszy niż typowy inwestor, a często też — z racji wysokości angażowanych aktywów — może mieć większy dostęp do informacji.
— Włączając do portfela różne produkty — czy to pod względem klas aktywów, czy geograficznym — dywersyfikuje ryzyko, o czym inwestorzy tworzący samodzielnie funduszowy portfel często zapominają — mówi Marcin Różowski. W 2013 r. grupa ING uruchomiła podobny produkt w Belgii pod nazwą ING Core Fund, do którego w ciągu dwóch lat napłynęło ponad 1 mld EUR. Na ING Konto Funduszowe wpłynęło przez ostatnie trzy tygodnie około 40 mln zł.