ING BSK: wzrost PKB w tym roku wyniesie 3 proc.

PAP
opublikowano: 2024-06-20 11:45

Wzrost PKB w tym roku wyniesie 3 proc., a dzięki wsparciu od strony inwestycji przyśpieszy w 2025 – czytamy w komentarzu ING BSK do czwartkowych danych GUS.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Produkcja przemysłowa w maju 2024 r. spadła o 1,7 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 4,6 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

„Dane o produkcji charakteryzowały się w ostatnich miesiącach wyjątkowo dużą zmiennością, m.in. z uwagi na statystyczne efekty kalendarza. Kwiecień tego roku miał 2 dni robocze więcej niż kwiecień 2023, co podbiło roczną dynamikę produkcji. Z kolei w maju 2024 mieliśmy nie tylko 2 dni robocze mniej r/r, ale także dwa długie weekendy na początku i końcu miesiąca, co wg naszych szacunków ciążyło na majowych danych” – czytamy w komentarzu ekonomisty banku ING BSK Leszka Kąska.

Wskazał, że spadek produkcji odnotowano w 19 spośród 34 działów przemysłu. Najgłębsze spadki wystąpiły w produkcji urządzeń elektrycznych (spadek o 29,7 proc. w ujęciu rocznym), wydobywaniu węgla (spadek o 8,2 proc.), produkcji wyrobów z metali (-8 proc.), produkcji metali (-6,9 proc.), napojów (-6,3 proc.) i mebli (-5 proc.). Z kolei wzrosty produkcji odnotowano w 14 działach, najwyższy w wyrobach chemicznych (7,1 proc. w ujęciu rocznym), istotny także w odzysku surowców, produkcji komputerów i sprzętu elektronicznego oraz pozostałego sprzętu transportowego.

„W szerszych kategoriach, najbardziej spadła produkcja dóbr zaopatrzeniowych (-4,9 proc. r/r), w mniejszym stopniu dóbr inwestycyjnych i konsumpcyjnych, wzrosła natomiast produkcja dóbr związanych z energią (+6,4 proc. r/r)” – stwierdził ekonomista ING.

GUS podał także, że ceny produkcji przemysłowej w maju 2024 r. spadły o 7 proc. w ujęciu rocznym a w stosunku do kwietnia obniżyły się o 0,3 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Leszek Kąsek ocenił w komentarzu, że deflacja cen producenta jest coraz płytsza. Dodał też, że spadek cen produkcji sprzedanej ogółem w ujęciu miesiąc do miesiąca był wypadkową wyższych cen w górnictwie (+1,7 proc. m/m), spadku cen o 0,5 proc. w przetwórstwie przemysłowym oraz wzrostów o 0,9 proc. w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną i gaz i 0,3 proc. w dostawach wody i gospodarce odpadami.

„Na wzrost cen w górnictwie wpłynął w szczególności wzrost cen miedzi, które z reguły są wskaźnikiem wyprzedzającym do zmian koniunktury w światowym przemyśle. Główna część korekty poziomu cen producenckich jest już prawdopodobnie za nami. Kolejne miesiące przyniosą stopniową skalę redukcji rocznej deflacji. Na przełomie 2024/25 powinniśmy obserwować już wzrost PPI w ujęciu rocznym” – ocenił ekonomista ING BSK. Podkreślił, że mimo niesprzyjającego otoczenia zewnętrznego, w szczególności rozczarowujących danych z Niemiec za II kw. 2024, wciąż „pozostajemy umiarkowanymi optymistami jeśli chodzi o dalsze ożywienia gospodarczego w Polsce”.

„Najwyższy od dwóch dekad wzrost realnych dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych przełoży się na wyraźne ożywienie konsumpcji. Na wzroście ciążyć będzie jednak słaby popyt zewnętrzny, stosunkowo mocny złoty i osłabienie inwestycji publicznych, związane ze stopniowym uruchamianiem środków unijnych z nowego budżetu unijnego i KPO. Prognozujemy, że wzrost PKB w tym roku wyniesie 3 proc., a po wsparciu od strony inwestycji – przyśpieszy w 2025” – stwierdził Leszek Kąsek.