W Polsce działa kilkadziesiąt akademickich inkubatorów przedsiębiorczości (AIP), ale studenci jeszcze długo nie będą mogli liczyć na wsparcie przy zakładaniu firm — wynika z raportu Public Profits.
— Są one raczej akademickimi centrami promocji przedsiębiorczości — uważa Rafał Drozdowski z Public Profits.
Wiele inkubatorów jest wehikułami do zdobywania unijnych pieniędzy, głównie na szkolenia. Sporo beneficjentów traktuje "epizod" w AIP jako punkt do CV, kolekcjonowanie doświadczeń, a nie rozpoczęcie biznesu. Często projekty służą zdobywaniu stopni naukowych, a nie znajdowaniu rozwiązań dla biznesu.