Inno-Gene przytyje na odchudzaniu

  • Alina Treptow
opublikowano: 18-06-2012, 00:00

Z kapitałowym zapleczem Marka Orłowskiego biotechnologiczna spółka pomoże zrzucić zbędne kilogramy. Nie tylko w Polsce.

Marek Orłowski nie zasypia gruszek w popiele. Jego nowe dziecko — fundusz Adiuvo, założony wspólnie z Krajowym Funduszem Kapitałowym (KFK) oraz Orenore Polska — ma na koncie pierwszą inwestycję. Pod koniec ubiegłego tygodnia fundusz podpisał list intencyjny z Inno-Gene, biotechnologiczną spółką notowaną na NewConnect. Docelowo inwestor w ramach nowej emisji zaplanowanej jesienią zainwestuje około 3 mln zł i stanie się właścicielem około 20 proc. akcji poznańskiej spółki.

— Są to wstępne ustalenia i kwota zaangażowania może się zmienić — zastrzega Michał Kaszuba, prezes Inno-Gene. O Marku Orłowskim było głośno dwa lata temu, kiedy zainkasował 130 mln zł dzięki sprzedaży Nepentesa, giełdowej spółki kosmetycznej. Czy powtórzy sukces z Inno-Gene? Na pewno będzie doglądać spółki z poziomu rady nadzorczej. Przedstawiciel inwestora zasiądzie też w zarządzie spółki.

— Pomysłów mamy dużo. Musimy zadecydować, które są najciekawsze — twierdzi Michał Kaszuba.

Spółka chce rozwinąć segment testów diagnostycznych, m.in. na choroby cywilizacyjne. To dobra wiadomość np. dla osób, które od lat walczą z otyłością. Gdy nieskuteczne okazały się porady międzynarodowych specjalistów ds. diety, z pomocą przyjdą polscy naukowcy.

— Pracujemy nad testami, które sprawdzą, co utrudnia konkretnemu pacjentowi zrzucenie zbędnych kilogramów. W zależności od predyspozycji genetycznych, dana dieta może zadziałać lub nie. Dzięki naszemu testowi lekarz powie, co pacjent powinien jeść, a co z jego lodówki powinno zniknąć — tłumaczy Michał Kaszuba.

Według prezesa Inno-Gene, testy trafią nie tylko nad Wisłę, ale również za granicę, m.in. do Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Zastrzega, że trudno wycenić potencjał tych rynków, ale niewątpliwie należy go szacować na miliardy. Wcześniej na te same rynki biotechnologiczna spółka wejdzie z testami genetycznymi na raka, które sprawdzą, jakie są szanse, że dana osoba zachoruje na raka prostaty i jelita grubego. Amerykański partner biznesowy — spółka medyczna Namsa — zajmie się ich rejestracją i sprzedażą. Jak konkurenci oceniają plany poznańskiej spółki? Zdaniem Jana Lubińskiego, prezesa Read-Gene, spersonalizowana diagnostyka i leczenie to przyszłość medycyny.

— Choć nie zawsze uda się znaleźć medyczno-genetyczne korelacje — zastrzega Jan Lubiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu