Innowacyjności ci u nas dostatek

opublikowano: 08-03-2016, 22:00

Dzień bez kategorii przywołanej w tytule to dzień stracony.

Równie pożądana co ulotna staje się ona lejtmotywem rządowych programów, ekonomicznych kongresów, filozoficznych debat etc. Niestety, nie da się jej wprowadzić drogą ustawową czy rozporządzeniami, chociaż kolejne ekipy rządzące Polską podejmują takie wysiłki.

Zobacz więcej

http://www.forumgospodarcze.pl/

Wyznaczenie właśnie innowacyjności przewodniej roli na XXIII Forum Gospodarczym w Toruniu (7-8 marca) samo w sobie nie było zatem oryginalne. Były minister rolnictwa Jacek Janiszewski, twórca toruńskiej imprezy (odbywała się najpierw w Międzyzdrojach, a później w Ciechocinku), za nośnik innowacyjności uznał... zmianę jej nazwy — drugi rok brzmi ona z cudzoziemska Welconomy Forum in Torun.

To znak dostosowania się do programu finansowego wspierania przez Unię Europejską innowacyjności w perspektywie budżetowej 2014–20. Dlatego podczas toruńskiego spotkania sporo uwagi poświęcono przekazywaniu praktycznej wiedzy oraz wymianie doświadczeń, jak skutecznie podejść pod unijną kasę.

Dyskusja o innowacyjności w Polsce najczęściej kończy się sporem, kto jest odpowiedzialny za tak niski jej poziom. Również podczas Welconomy Forum 2016 reprezentanci uczelni kierowali palec w stronę przedsiębiorców, którzy nie są zainteresowani wdrażaniem wynalazków. Biznes odbijał zaś piłeczkę tezą, że to świat nauki zasklepia się w badaniach oderwanych od gospodarki i nie ma wizji komercyjnego wykorzystania własnego dorobku. Świadoma konieczności zbliżenia obu sfer jest władza, ale jej najlepiej wychodzi powoływanie rządowych komitetów. Skonstruowanie mechanizmów prawnofinansowych wymuszających na obu stronach współpracę to już zadanie zbyt trudne.

Doświadczenia ze świata podpowiadają, że biznes i naukę można zbliżyć wyłącznie metodami rynkowymi.

Niestety, polski system podatkowy nie tylko nie zachęca do wykładania pieniędzy na badania, lecz wręcz odstrasza. Wydatki mające przynieść korzyści w długim horyzoncie czasowym na bieżąco… zwiększają przychód i powodują dodatkowy obowiązek podatkowy. Firm ledwie wiążących koniec z końcem nie stać na taką specyficzną działalność charytatywną wobec fiskusa, więc jej po prostu nie prowadzą.

Welconomy Forum w Toruniu otworzyło sezon znaczących forów i kongresów organizowanych poza stolicą.

Na horyzoncie już największa polska impreza tego typu w Katowicach, później m.in. dziekan korpusu Krynica-Zdrój, dalej Sopot, Białystok. Takie masowe spotkania oczywiście nie są targami, lecz służą nawiązywaniu tysięcy kontaktów biznesowych, często międzybranżowych i stricte towarzyskich. Stanowią także ważną platformę nieformalnych spotkań przedsiębiorców z klasą polityczną, na podstawie których urealniane są plany inwestycyjne. W tym kontekście wypada odnotować „dobrą zmianę” w postawie rządu — do Torunia zjechała prawie dziesiątka reprezentantów różnych resortów, i to dla kręgów gospodarczych najważniejszych, czyli sekretarzy i podsekretarzy stanu. Bezpośrednio po zmianie władzy, w grudniu i styczniu, obowiązywała doktryna wyczekiwania i nieobecności, tak na wszelki wypadek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy