Inspekcja Pracy broni listonoszy

Spółka, sprzedana przez InPost w sierpniu, nie zapłaciła pensji prawie 1000 osób. Państwowa Inspekcja Pracy wkroczyła do akcji.

— Chcę to powiedzieć publicznie: poprzez zmiany właścicielskie próbuje się doprowadzić do tego, że należne pracownikom wynagrodzenia, które były na żenującym poziomie, nie zostaną wypłacone — tak Roman Giedrojć, główny inspektor pracy, podsumował wydarzenia w spółce Bezpieczny List, która do sierpnia była zależna od giełdowego InPostu i wchodziła w skład grupy kapitałowej Integer.pl, kontrolowanej przez Rafała Brzoskę. W sierpniu InPost, który ponosił dotkliwe straty na prowadzeniu ogólnopolskiej działalności listowej, sprzedał Bezpieczny List za zaledwie 10 tys. zł niewielkiej spółce Tenes One. Po kilku tygodniach właściciel zmienił się znowu — tym razem został nim podmiot zarejestrowany na Cyprze. Tymczasem blisko 1000 pracowników nie otrzymało wynagrodzeń.

— W ramach kontroli stwierdziliśmy, że nie wypłacono należnych wynagrodzeń za lipiec blisko tysiącowi osób. Chodzi o prawie 2 mln zł, wydano w tej sprawie nakaz płacowy. Spółka wyjaśniała, że nie otrzymała pełnej dokumentacji płacowej od InPostu. Trwa kolejna kontrola, dotycząca wynagrodzeń za sierpień i wrzesień. Zamierzamy wspierać pracowników w walceo należne pieniądze w każdy możliwy sposób i zachęcamy do kontaktu z nami — mówi Roman Giedrojć.

Inspekcja Pracy złożyła doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na „złośliwym lub uporczywym naruszaniu praw pracownika, wynikających ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego”. Przedstawiciele InPostu, których poprosiliśmy o komentarz do słów szefa Państwowej Inspekcji Pracy, mówią, że „fakt braku otrzymania przez pracowników Bezpiecznego Listu wynagrodzeń za lipiec 2016 r. jest okolicznością, która bulwersuje również InPost”. Przerzucają winę na organy administracji państwowej — chodzi głównie o wygrany w 2014 r. przetarg na obsługę korespondencji ministerstw, która jednak pozostała przy Poczcie Polskiej. „Przyczyną braku wypłaty wynagrodzeń jest nierentowność działalności Bezpiecznego Listu wynikająca m.in. z braku zleceń świadczenia usług pocztowych ze strony Centrum Usług Wspólnych (CUW) — centralnej jednostki rządowej, która zobowiązana była do udzielenia zleceń na obsługę listów o wartości 33 mln zł, co potwierdziło kilkanaście prawomocnych orzeczeń sądowych” — głosi oświadczenie zarządu InPostu i Integera, przesłane „PB”. Grupa odpiera zarzuty, dotyczące nieprzekazania dokumentacji płacowej („odpowiadała za to zewnętrzna firma”) i podkreśla, że sprzedaż udziałów Bezpiecznego Listu nie ma nic

wspólnego ze sprawą wynagrodzeń. „Bezpieczny List jest odrębnym podmiotem posiadającym swój majątek i swoje zobowiązania (...) Dzięki sprzedaży Bezpieczny List mógł nawiązać rozmowy o współpracy z podmiotami konkurencyjnymi względem InPost. Dzięki temu wiele osób znalazło zatrudnienie i otrzymało wynagrodzenia. Formułowanie tezy, iż sprzedaż spółki miała na celu niewypłacenie należnego wynagrodzenia pracownikom, oznacza całkowity brak zrozumienia podstawowych zasad funkcjonowania spółek kapitałowych” — głosi oświadczenie zarządu. Grupa podkreśla, że Państwowa Inspekcja Pracy nie kontaktowała się z nią ostatnio w sprawie Bezpiecznego Listu i nigdy wcześniej — mimo kilkunastu kontroli — nie określała warunków płacy i zatrudnienia w InPoście jako „żenujących”. InPost podkreśla też, że nie ma żadnych zobowiązań wobec pracowników Bezpiecznego Listu, ale podtrzymuje, że jeśli otrzyma odszkodowanie od CUW, wykupi ich roszczenia „choć nie ma takiego obowiązku” — w efekcie pracownicy mieliby otrzymać należne pieniądze. „Do zawarcia takiej transakcji niezbędne jest jednak wypłacenie przez CUW należnego nam odszkodowania, którego konieczność zapłaty wynika z kilkunastu prawomocnych orzeczeń sądowych” — podkreśla zarząd InPostu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Inspekcja Pracy broni listonoszy