Nowe przepisy nakładają na inwestorów i firmy budowlane dodatkowe obowiązki.
Od 20 września obowiązuje rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych. Zastąpiło ono przepisy pochodzące jeszcze z lat 50., a także 70.
Rozporządzenie wprowadziło nowe obowiązki dla inwestorów oraz wykonawców. Przykładowo na inwestorach ciąży teraz obowiązek poinformowania o zamiarze rozpoczęcia robót budowlanych właściwego inspektora pracy.
— Inwestor winien na 7 dni przed rozpoczęciem budowy lub rozbiórki poinformować o tym inspektora pracy. Dotyczy to dwóch przypadków: gdy roboty budowlane trwają dłużej niż 30 dni roboczych i jednocześnie, przy których zatrudnienie znajdzie co najmniej 20 osób, oraz gdy zakres robót przekracza 500 osobodni — podpowiada Aleksander Werner, prawnik z kancelarii Kalwas i Wspólnicy.
Poza tym rozporządzenie wprowadziło szczegółowe unormowania w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przy poszczególnych rodzajach robót budowlanych, np. przy robotach ziemnych, na wysokości, spawalniczych itp.
Za niewykonanie postanowień rozporządzenia kodeks pracy przewiduje sankcję w postaci grzywny. Zasady odpowiedzialności regulują także przepisy kodeksu wykroczeń.
— W takich sprawach inspektor pracy lub prokurator winien wskazać, że czyn spełnia ustawowe znamiona wykroczenia (naruszenie przepisu, społeczna szkodliwość, zawinienie, czasami umyślność czynu) — twierdzi Aleksander Werner.
Dodaje, że sprawy wykroczeniowe z zakresu naruszenia przepisów rozporządzenia mogą być rozpatrywane przez inspektora w trybie postępowania mandatowego. W razie odmowy jego przyjęcia bądź nieuiszczenia grzywny, inspektor wystąpi z wnioskiem o ukaranie do sądu rejonowego. Od wyroku sądu rejonowego służy apelacja do sądu odwoławczego.
Okiem praktyka
Przepis to nie wszystko
Teraz przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych są z punktu widzenia formalnego dobre. Nikt nie kwestionuje, że są one potrzebne. Problem leży w kosztach. Dla wykonawców spełnienie postanowień rozporządzenia wiąże się z dodatkowymi wydatkami. Na pewno pokryjemy je z własnej kieszeni, gdyż inwestorzy nie chcą słyszeć o podwyżkach cen usług budowalnych.
Jarosław Wałek kierownik ds. bezpieczeństwa w firmie budowlanej Agat z Kielc.