Tłumaczone jest to obawami związanymi z prognozami wzrostu zysków najpopularniejszego na świecie portalu społecznościowego. Spekuluje się bowiem, że ma portal może mieć, w przypadku utrzymania jedynie obecnego modelu biznesowego coraz większe problemy z generowaniem odpowiedniej dynamiki wzrostu zysków.
Niektórzy inwestorzy są rozczarowani po tym jak 9 maja spółka przyznała, że wzrost reklamowy nie nadąża za wzrostem liczby użytkowników. Również w przypadku analityków pojawiają się głosy niechętne ofercie spółki, gdyż poziom sprzedaży nie jest w stanie zaspokoić niektórych prognoz.
Władze spółki mają jeszcze tydzień na IPO przed planowaną na 17 maja wyceną walorów.
Aż 79 proc. z 1253 ankietowanych przez Bloomberg analityków i traderów uważa, że Facebook nie zasługuje na wycenę rynkową na poziomie 96 mld USD, najwyższą z prognozowanego zakresu.
Oczekiwania związane z Facebookiem są zbyt wysokie – ocenia Mitsuo Shimizu, analityk tokijskiego Iwai Cosmo Securities.
Opierając się na fundamentach spółki, nie można mówić o niskim poziomie wyceny – dodaje.
Słabe zainteresowanie ze strony inwestorów instytucjonalnych na tym etapie może zmusić spółkę do większego skupienia się na inwestorach indywidualnych, ze strony których popyt jest nadal wysoki – twierdzą agencyjne źródła.
Kierujący spółką Mark Zuckerberg, który jest jej współzałożycielem planuje pozyskać z rynku około 11,8 mld USD w ramach oferty IPO, co jest najwyższą wartością w historii firm internetowych.
Pochodząca z kalifornijskiego Menlo Park firma wyceniana jest na co najmniej 96 mld USD, oferując inwestorom 337,4 mln akcji w zakresie cenowym 28-35 USD. Jej walory mają być kwotowane na rynku Nasdaq pod symbolem FB. Ofertę prowadzą banki Morgan Stanley, JPMorgan Chase i Goldman Sachs Group.