NOWY JORK (Reuters) - Środowe sesje w USA rozpoczną się prawdopodobnie od spadków, kończąc tym samym czterodniową serię zwyżek, ponieważ gorsze od oczekiwanych wyniki i słabe prognozy przedstawione przez Intela przypomniały inwestorom, że kłopoty amerykańskiego sektora korporacyjnego wcale się nie skończyły.
"Rynek prawdopodobnie się cofnie z powodu Intela" - powiedział Peter Boockvar, analityk w spółce Miller Tabak & Co.
"Mieliśmy naprawdę dużą zwyżkę, więc wszystko zmierza ku realizacji zysków. Graczy wciąż niepokoi sytuacja makroekonomiczna, kondycja przedsiębiorstw i wydarzenia na arenie międzynarodowej" - dodał.
Intel, największy na świecie producent mikroprocesorów, podał we wtorek po zamknięciu sesji, że jego zysk na akcję w trzecim kwartale był niższy niż oczekiwali analitycy, a przychody w czwartym kwartale będą niższe od oczekiwanych przez Wall Street.
Intel podał także, że nie widzi żadnych sygnałów ożywienia w sektorze pecetów. Kurs spółki wchodzącej w skład indeksu Dow Jones i notowanej także na Nasdaq spadł w obrocie przedsesyjnym o 15 procent.
Rozczarowujące wyniki Intela położyły jak na razie kres lepszemu okresowi dla inwestorów. Ubiegły tydzień Wall Street po raz pierwszy od sześciu tygodniu zakończyło na plusie, a we wtorek po raz pierwszy od sierpnia indeksy rosły czwarty dzień z rzędu.
Oprócz Intela wyniki kwartalne podało jeszcze kilka innych wiodących firm z różnych sektorów. Motorola, drugi na świecie producent telefonów komórkowych, podała we wtorek po zamknięciu sesji, że po sześciu kwartałach strat udało się jej wypracować zysk netto. Sprzedaż była jednak mniejsza niż oczekiwano z powodu słabego popytu na aparaty.
Ford, drugi na świecie producent samochodów podał, że jego strata netto wyniosła 326 milionów dolarów, co spowodowane było koniecznością dokonania odpisu w wysokości 525 milionów dolarów. Ford chce jednak osiągnąć niewielki zysk w czwartym kwartale i w skali całego roku.
J.P. Morgan Chase, druga pod względem wielkości amerykańska grupa bankowa, poinformowała o gwałtownym spadku zysków, co spowodowane było rosnącą liczbą złych długów i kiepskimi wynikami z operacji giełdowych. Spółka chce zwolnić dalsze 2000 osób, co będzie ją kosztowało 450 milionów dolarów.
Do godziny 14.25 kontrakty terminowe na Nasdaq 100 spadły o 3,15 procent do 921 punktów. Kontrakty na S&P 500 spadły o 1,21 procent do 872 punktów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))