Inteligo ma być niezależne

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 11-04-2011, 00:00

Nowy szef internetowego banku wie, jak pozycjonować marki w grupie. Nauczył się w BRE Banku.

Nowy szef internetowego banku wie, jak pozycjonować marki w grupie. Nauczył się w BRE Banku.

Po dziesięciu latach pracy w Inteligo jego szef, Jacek Komaracki, złożył wymówienie. Schedę po nim przejął nie byle kto, bo Wojciech Bolanowski, który wiele lat przepracował u konkurencji — w mBanku. Doszedł do stanowiska zastępcy dyrektora ds. marketingu i rozwoju biznesu, nadzorował start mBanku w Czechach i na Słowacji. Potem poszedł do bratniego Multibanku, gdzie został szefem marketingu. Do PKO BP dołączył jesienią 2010 r. Od 1 kwietnia jest nie tyle szefem Inteligo, lecz całego obszaru bankowości elektronicznej PKO BP. Inteligo stanowi tylko niewielką część jego królestwa, wszak największym bankiem internetowym w Polsce wcale nie jest mBank, lecz PKO BP — Inteligo ma 0,7 mln klientów, a do iPKO loguje się 3 mln. Czy warto utrzymywać osobną markę?

— Niezależność Inteligo wpisana jest w strategię PKO BP. Ma ono być kluczem do drzwi wiodących do klientów, którzy z usług tradycyjnego banku nie korzystają i nie zamierzają korzystać — mówi Wojciech Bolanowski.

A na obronie niezależności zna się jak mało kto, w BRE Banku musiał każdego kolejnego prezesa przekonywać, że warto mieć i Multibank, i mBank.

Wojciech Bolanowski zapewnia, że nie ma mowy o kanibalizacji Inteligo i PKO BP. Ale gigant ma do odrobienia lekcję: musi przenosić do sieci klientów i udostępniać usługi internetowe za darmo nowym. Dlatego Szymon Majewski w reklamie banku burzy mur między bankowością tradycyjną a internetową. Przekaz nie jest skierowany do potencjalnych klientów Inteligo. Dla nich bank przygotował reklamy z Marią Peszek i Smolikiem. Emitowane były krótko, bo na ekrany wszedł Majewski. Na kolejne spoty Inteligo trzeba będzie zaczekać pewnie do jesieni. Wojciech Bolanowski podkreśla potencjał sprzedażowy marki, której rozpoznawalność, nawet jak na całe lata zaniechań, wciąż jest niemała.

— Przy odpowiednim wsparciu marketingowym możemy bardzo szybko rosnąć — mówi Wojciech Bolanowski.

Jak szybko? Wojciech Bolanowski uważa, że próg 1 mln klientów jest realny do osiągnięcia. I że otoczenie rynkowe będzie sprzyjać Inteligo.

— Naszą przewagą jest bardzo silne wsparcie PKO BP. Wydaje się, że kończy się czas bezpłatnych usług internetowych. Spodziewałbym się ruchów cenowych w górę. Może nie spowodują one gwałtownego odpływu klientów, jednak dla osób wrażliwych na opłaty mogą być argumentem, żeby otworzyć rachunek w Inteligo — mówi Wojciech Bolanowski.

W 2010 r. Jacek Komaracki przekonał PKO BP, żeby zwolnić z opłat klientów Inteligo, którzy, co już było kompletnym archaizmem, płacili za przelewy. Bank niechętny był zmianie, obawiając się o spadek przychodów. Z naszych informacji wynika, że ubytek udało się z górką zasypać dzięki wzrostowi przychodów z innych produktów. Wojciech Bolanowski mówi, że bank jest mocno nastawiony na pozyskiwanie klientów niż na krosową sprzedaż do obecnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane