Inteligo podpisuje umowy w PDF-ie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 08-09-2010, 00:00

Bank zaangażował prawników i musiał się nagłówkować. A wystarczyło napisać sensowną ustawę...

Internetowe ramię PKO BP rozpoczęło zdalną sprzedaż

Bank zaangażował prawników i musiał się nagłówkować. A wystarczyło napisać sensowną ustawę...

Inteligo, internetowe ramię PKO BP, znalazło sposób sprzedaży dodatkowych produktów klientom, z którymi nie ma ramowej umowy kredytowej. Dotąd nie poradził sobie z tym żaden bank. Bo i sprawa nie jest łatwa. Jeśli klient podpisał umowę ramową przy otwieraniu rachunku, nie ma problemu. Umawia się w niej z bankiem, że jeśli w przyszłości będzie chciał zaciągnąć kredyt, kupić fundusz albo ubezpieczenie, to wystarczy, że złoży tylko oświadczenie woli. Przez internet zamawia interesujący go produkt. Nie ma potrzeby angażować firmy kurierskiej albo iść do bankowego oddziału, żeby spisywać aneks do umowy. Sęk w tym, że takich osób jest mało.

Kredyt bez kuriera

W Inteligo sytuacja jest lepsza: wszyscy klienci, a jest ich przeszło 620 tys., mogą podpisywać elektroniczne umowy na bazie podstawowej umowy o konto. Bank może im zdalnie sprzedawać produkty, tym bardziej że coraz więcej wstawia ich na półkę. Od ubiegłego roku dostępny jest zdalnie debet w rachunku, a od dziś kredyt odnawialny.

— Klient wypełnia wniosek w serwisie transakcyjnym. Następnie bank informuje go o wysokości dostępnego limitu. Umowę otrzymuje w formie PDF i akceptuje wykorzystując jeden z kodów. Bank podpisuje go podpisem kwalifikowanym i kredyt zostaje uruchomiony — wyjaśnia Jacek Komaracki, szef bankowości elektronicznej w PKO BP.

Sposób Inteligo pozornie wydaje się prosty, jednak prawnicy PKO BP niemało się nagłowili, jak i czy w ogóle można sprzedawać coś klientowi, jeśli nie podpisuje on umowy odręcznie lub podpisem kwalifikowanym.

— Wszystko jest zgodne z przepisami. Dla nas wiążąca jest deklaracja woli klienta. Z kolei klient jest w pełni zabezpieczony podpisem kwalifikowanym, jaki składa bank — mówi Jacek Komaracki.

Inteligo chce tak sprzedawać również inne produkty.

Podpis tylko osobisty

Problemów z umowami na odległość dałoby się uniknąć, gdyby ustawa o nowym dowodzie osobistym, niedawno podpisana przez prezydenta, przewidywała taką możliwość. A niestety, nie przewiduje. W nowy dowód zostanie "wgrany" elektroniczny podpis osobisty umożliwiający obywatelowi składanie zeznań podatkowych i głosowanie przez internet. Nie będzie nim można jednak podpisywać np. umów z bankami. Do tego służy inny podpis — kwalifikowany.

— Szukamy takich rozwiązań, by podpis osobisty służył do podpisywania dokumentów na odległość albo żeby otrzymał moc prawną zbliżoną do podpisu kwalifikowanego, by można nim było np. sygnować transakcje na mniejsze kwoty — mówi Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.

Ustawa została podpisana, ale ma długi okres vacatio legis — do lipca przyszłego roku. Bankowcy liczą, że uda się ją znowelizować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy