Interbud idzie na parkiet i do sądu

Anna Pronińska
opublikowano: 2010-10-13 10:10

Debiutant, kierowany przez Krzysztofa Jaworskiego, szykuje pozwy przeciwko firmom, które złożyły wnioski o jego upadłość.

We wtorek giełdową karierę rozpoczęła budowlano-deweloperski Interbud Lublin. Cieniem na debiut kładzie się jednak sprawa wniosków o upadłość spółki, które w lubelskim sądzie złożyli byli kontrahenci Interbudu: AMG Biuro Techniczno-Handlowe i Gazimex (o sprawie pisała sobotnia prasa). Domagają się odpowiednio 0,3 mln zł i 1,2 mln zł.

— Nie otrzymaliśmy żadnego oficjalnego zawiadomienia o wpłynięciu wniosku o upadłość. Właśnie składamy pozew przeciwko firmie AMG o zadośćuczynienie w związku z naruszeniem dobrego imienia spółki. Po debiucie podobny pozew skierujemy przeciwko firmie Gazimex — mówi Krzysztof Jaworski, prezes Interbudu Lublin.

Twierdzi, że obaj podwykonawcy zostali wyrzuceni z budów za nieterminowe wykonanie prac, a ich roszczenia są bezpodstawne. W przypadku AMG chodzi o roboty w latach 2008-09. Jak twierdzi Interbud, spółka miała opóźnienia i niewłaściwie realizowała prace, więc została wykluczona z inwestycji. AMG domagało się jednak zadośćuczynienia za niedostarczenie gwarancji bankowych. Według Interbudu było to nieuprawnione, a spółka AMG powinna uregulować inne zobowiązania i zapłacić kary przekraczającej jej roszczenia.

Sprawa Gazimeksu dotyczy inwestycji w Stalowej Woli z 2009 r. Interbud twierdzi, że odstąpił od umowy ze spółką w lipcu 2010 r. i naliczył kary umowne za opóźnienia. Podkreśla, że Gazimex nie regulował zobowiązań finansowych wobec podwykonawców.

— Inwestycja była realizowana zgodnie z planem. To my, a nie Interbud, odstąpiliśmy od umowy, bo nie zostaliśmy zgłoszeni inwestorowi jako podwykonawca. Cały spór, który dotyczy kaucji gwarancyjnych, nierozliczonych faktur za lipiec i kar umownych, opiewa w sumie na 5 mln zł — mówi Ireneusz Gazda, właściciel Gazimeksu.

Według Interbudu, wnioski o upadłość są próbą wywarcia presji na spółkę i uzyskania nieuzasadnionych korzyści ekonomicznych.

Przypomnijmy, że z ofert Interbud uzyskał 30 mln zł, które wyda m.in. na zakupy ziemi pod inwestycje deweloperskie.

— Wykonamy plan na ten rok, czyli sprzedaż 200 mieszkań. W 2011 r. chcemy znaleźć nabywców na około 300 — dodaje Krzysztof Jaworski.

Portfel zleceń spółki opiewa na 110 mln zł do realizacji na 2011 r.

— Pracujemy nad trzema kontraktami w generalnym wykonawstwie wartości 40 mln zł dla prywatnych deweloperów — mówi prezes Interbudu.

Podtrzymał prognozy zakładające uzyskanie w tym roku 15 mln zł zysku netto i 170 mln zł przychodów, a w przyszłym: 18 mln zł i 200 mln zł.

Krzysztof Jaworski, prezes Interbudu Lublin
Krzysztof Jaworski, prezes Interbudu Lublin
None
None