Intercity na końcowej stacji przed giełdą

Eugeniusz Twaróg
01-10-2007, 00:00

Przygotowania do debiutu idą pełną parą. Do sądu trafił wniosek o przekształcenie PKP Intercity sp. z o.o. w spółkę akcyjną.

Przygotowania do debiutu idą pełną parą. Do sądu trafił wniosek o przekształcenie PKP Intercity sp. z o.o. w spółkę akcyjną.

Jeśli politycy nie przestawią zwrotnicy lub nie złapią w ostatniej chwili za hamulec, PKP Intercity (PKP IC) dojadą w przyszłym roku do giełdy. Przewoźnik właśnie przepoczwarza się ze spółki z o.o. w akcyjną. W miniony piątek do sądu trafił wniosek o rejestrację kapitału zakładowego PKP IC. Wartość księgowa spółki wynosi około 850 mln zł, w czym największy udział mają wagony.

Teraz sprawy pobiegną torem wyznaczonym przez kodeks spółek handlowych. Do końca listopada zaplanowane są dwa walne, którym zostaną przedstawione do akceptacji dokumenty niezbędne do przekształcenia spółki. Gdy wszystko zakończy się pomyślnie, to 1 stycznia 2008 r. w trasę ruszą PKP Intercity Spółka Akcyjna.

Jazda z przeszkodami

Jeśli wybory nie pomieszają szyków spółce, to w przyszłym roku zaczną się przygotowania do giełdowego debiutu. Rozkład jazdy jest taki: w końcu czerwca ma być gotowy prospekty emisyjny, zostanie też podpisana umowa z domem maklerskim. Wjazd na stację GPW planowany jest na początek 2009 r.

Zanim PKP IC tam dotrą, muszą jeszcze pokonać sporo przeszkód. Spółka powinna uporządkować sprawy własnościowe. Teraz niemal w całości należy do skarbu państwa. Macierzyste PKP są właścicielem tylko jednego udziału, ale to one mają decydujący głos w Intercity, ponieważ resort skarbu scedował prawa właścicielskie na Ministerstwo Transportu, a ono na koleje państwowe. To nie wszystko: udziały w PKP IC zostały przewłaszczone na rzecz Ministerstwa Finansów, które ustanowiło na nich zastawy pod zaciągane przez państwo kredyty dla kolei.

Dwa scenariusze

Taki stan rzeczy ma poważne konsekwencje dla planowanej oferty publicznej. W grę wchodzą dwa scenariusze. Pierwszy zakłada podwyższenie kapitału poprzez emisję akcji za 400-500 mln zł. Druga możliwość przewiduje nie tylko podwyższenie kapitału, ale także sprzedaż części akcji należących do skarbu. Sęk w tym, że muszą najpierw zostać uwolnione z zastawu. To z kolei wymaga uporządkowania zadłużenia w grupie PKP i zajmie sporo czasu. Jeśli więc pieniądze z giełdy mają szybko trafić do spółki, rząd powinien zdecydować się na pierwszy scenariusz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Intercity na końcowej stacji przed giełdą