Interessi particolari o interessi generali

Jacek Zalewski
opublikowano: 2003-10-20 00:00

W słynnym filmie „Dwunastu gniewnych ludzi” sędzia przysięgły, grany przez Henry’ego Fondę, na początku opowiada się przeciwko zdaniu pozostałych jedenastu, a potem kolejno przekonuje ich do jednomyślnego orzeczenia niewinności oskarżonego. Niestety, scenariusz Konferencji Międzyrządowej UE piszą tak rozbieżne interesy, że osamotniona Polska nie ma szans na wywalczenie uniewinnienia systemu liczenia głosów ustalonego w Nicei. Taktycznie trzyma się nas jeszcze Hiszpania, zanotowaliśmy również dwa wspierające Niceę — ale wyrwane z kontekstu — głosy Estonii i Malty.

Zakończony w piątek w Brukseli dwudniowy szczyt UE nie przyniósł żadnego przełomu. Niewątpliwym sukcesem Polski jest ustalenie, że dalsze prace nad Konstytucją UE mają opierać się nie tylko na projekcie przygotowanym przez Konwent, ale i na wnioskach zgłoszonych przez różne państwa. Prezydencja włoska została popędzona do roboty, czyli do przygotowania alternatywnych propozycji w zapalnych punktach. Włosi są tym zaskoczeni, albowiem zakładali przyklepanie projektu Konwentu bez zmian i triumfalne podpisanie 12-13 grudnia nowego Traktatu Rzymskiego.

Premier Silvio Berlusconi podczas konferencji prasowej podsumowującej szczyt w Brukseli sformułował myśl, zacytowaną powyżej w tytule komentarza. Oczywiście nie wytknął Polski „po nazwisku”, ale wszyscy zrozumieli, czyjeż to partykularne interesy przeciwstawił interesom unijnej wspólnoty. Na razie jego kreatywność ograniczyła się do zwołania w Rzymie — być może 21 listopada — dodatkowego szczytu UE, mającego mieć charakter ugodowej kolacji.

Brukselska sesja Konferencji Międzyrządowej przeplatała się z posiedzeniem Rady Europejskiej. Skład uczestników był ten sam, ale rozróżnienie obu organów jest konieczne, albowiem państwa wstępujące do UE mają w nich różny status — są pełnoprawnymi uczestnikami KM, natomiast do 30 kwietnia 2004 pozostają tylko aktywnymi obserwatorami (bez prawa głosu) posiedzeń RE. Rada m.in. wstępnie przyjęła koncepcję pobudzania wzrostu gospodarczego przez wielkie inwestycje, która ma zostać zatwierdzona 12-13 grudnia. Po doświadczeniach konstytucyjnych trudno się dziwić, że dotychczasowa unijna piętnastka zamierza podjąć jak najwięcej strategicznych decyzji jeszcze przed 1 maja...