Internet jest nadal kluczem do sukcesu spółek na GPW

Tomasz Furman
10-02-2000, 00:00

Internet jest nadal kluczem do sukcesu spółek na GPW

Moda, jaka zapanowała na akcje spółek mających cokolwiek wspólnego z Internetem, nadal jest główną przyczyną wzrostów niemal wszystkich indeksów na warszawskim parkiecie. Co więcej, nawet najmniejsza informacja lub chociażby pojawienie się spekulacji dotyczących zamiarów przeznaczenia przez emitenta środków na inwestycje, których celem jest bezpośrednio, a nawet pośrednio, Internet wywołuje natychmiast falę zakupów. Takie zachowanie inwestorów często pozbawione jest racjonalnych podstaw. Niemniej, dopóki będzie trwała hossa nie należy spodziewać się zmian w tym zakresie.

LOKOMOTYWĄ wczorajszych wzrostów były po raz kolejny akcje spółek wchodzących w skład subindeksu teleinformatycznego. Zanotował on wzrost aż o 8,2 proc. przekraczając po raz pierwszy poziom 27 tys. punktów. Przyczyniło się to niewątpliwie do pobicia nowych rekordów przez najważniejsze indeksy GPW — WIG i WIG 20.

NAJWIĘKSZY procentowy wzrost drugi raz z rzędu odnotowały walory Szeptela. Jedna akcja na środowym fixingu była już warta 36,40 zł. Taki wzrost wywołała informacja o przyznaniu spółce koncesji na oferowanie dostępu do Internetu na terenie całej Polski. Jednak w ocenie większości analityków akcje przedsiębiorstwa z Szepietowa są już od dawna przewartościowane. Ich zdaniem, najlepszym przykładem na to jest brak zainteresowania inwestorów pakietem, który jeszcze pod koniec 1999 roku chcieli zbyć główni akcjonariusze za pośrednictwem ABN Amro Corporate Finance.

PODOBNIE oceniany jest obecny kurs Ariela. Spółka, której podstawową działalnością jest produkcja butów, informuje o zamiarze nabycia internetowego providera — Zigzag. Natychmiast przyczynia się to do maksymalnych wzrostów cen akcji, które wczoraj rynek wycenił na 3,41 przy ofercie kupna. Nabywców zdają się tutaj już nie obchodzić ostatnie straty przedsiębiorstwa, a nawet, to w jaki sposób spółka sfinansuje zakup oraz skąd będzie miała środki na dalsze inwestycje.

OPISANY powyżej przykład powinien zainteresować szczególnie te publiczne spółki i tych akcjonariuszy, którzy chcieliby szybkich wzrostów swoich walorów. Wystarczy znaleźć podmiot świadczący jakiekolwiek usługi w zakresie Internetu, ogłosić chęć jego włączenia pod swoje skrzydła, a jeszcze lepiej uzyskać od niego deklarację zainteresowania przyłączeniem i w obecnej sytuacji rynkowej sukces wydaje się murowany. W najgorszym wypadku można spróbować zaistnieć w Internecie samemu. Pozostaje jednak pytanie, jakie efekty wszystkie te działania przyniosą. Jedynym celem każdego przedsiębiorstwa jest tak naprawdę osiąganie zysków. Czy zamierzenia zarządów spó-łek giełdowych, dotyczących inwestycji w Internet przyniosą w konsekwencji pożądany rezultat, nikt nie wie. Jednak ślepe opieranie się na samej informacji o wchodzeniu w ten segment rynku jest bardzo niebezpieczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Internet jest nadal kluczem do sukcesu spółek na GPW