Internet nie był już w stanie podnieść indeksów na GPW

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-03-14 00:00

Internet nie był już w stanie podnieść indeksów na GPW

Bardzo nieudanie dla giełdowych inwestorów rozpoczął się nowy tydzień na warszawskim parkiecie. Wbrew powszechnym opiniom, giełdowe indeksy wcale nie poszły do góry. Wręcz przeciwnie. Oprócz indeksu rynku Narodowych Funduszy Inwestycyjnych NIF i WIRR wszystkie pozostałe zanotowały korektę. Nie spełniły się więc nadzieje inwestorów, którzy wierzyli w moc spółek internetowych. Co prawda, wiele z nich mogło poszczycić się wczoraj aprecjacją kursu, ale skala tego zjawiska nie była na tyle duża, by mogła zrównoważyć inne negatywne czynniki, jakie pojawiły się na giełdowym parkiecie.

ZAMKNIĘCIE piątkowej sesji giełdowej w Stanach Zjednoczonych, było niczym zimny prysznic na rozpalone głowy inwestorów. Kosmetyczny wzrost na Nasdaq, który ostatnimi czasy jest wyznacznikiem dominujących trendów na GPW oraz spadek na Wall Street wskazywały na niepewność tamtejszych graczy co do dalszego rozwoju wypadków. Dodatkowo, nieciekawie zrobiło się też w Azji.

W TAKIM przypadku nie dziwi więc przecena, jaka w poniedziałek miała miejsce i u nas. Jej skutkiem był spadek cen 125 akcji. W przypadku 20 spółek ich kursy nie zmieniły się. Po dodatniej stronie giełdowej tabeli znalazły się z kolei 74 firmy.

NAJBOLEŚNIEJ wczorajsze spadki ponownie odczuli posiadacze walorów Boryszewa. Zniesienie widełek ograniczających zmianę kursu spowodowało, że w ciągu ostatnich dwóch sesji cena Boryszewa obniżyła się ponad 45 proc. Jak więc widać, plany związane z Internetem w przypadku spółek nie działających w branży IT są często jedynie krótkotrwałym czynnikiem prowadzącym do wybicia kursu akcji. Potwierdzać by to mogło zachowanie kursu Ariela i Howella, które po ostrej zwyżce musiały odnotować także gwałtowne spadki. Trend jednak ponownie się zmienił i drastyczny spadek ceny tych spółek zmobilizował inwestorów do ponownych zakupów ich papierów. W konsekwencji doprowadziło to do poniedziałkowej maksymalnej zwyżki ich kursów.

JEDNYM z bohaterów wczorajszych notowań był Yawal. Oczywiście stały za tym informacje o zainteresowaniu spółki inwestycjami w Internet. Spółka, która dotychczas zajmowała się produkcją profili aluminiowych, planuje w 2000 roku przeznaczyć na Internet i media 50 mln zł. Biorąc pod uwagę, że zeszłoroczne przychody wyniosły nieco ponad 63 mln zł, zaś wynik finansowy zamknął się kwotą 6,6 mln zł, podana wartość inwestycji w nowe dziedziny działalności jest zawrotna. Na razie bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy częstochowska spółka wypełni wszystkie zobowiązania, których się podjęła.