Internet ułatwia pracę konsultanta
Firmy doradcze zakładają własne fundusze venture capital
TO NIE REWOLUCJA: Co prawda ekspansja Internetu spowodowała, że firmy doradcze musiały nabyć kompetencje w zakresie działania i wykorzystania nowych produktów softwareŐowych, niemniej z biznesowego punktu widzenia wdrożenie zaawansowanych programów i systemów informatycznych nie różni się zasadniczo od dotychczas stosowanych podejść. Działalność firm takich jak nasza uległa „jedynie” ewolucji — dowodzi Aleksander Popończyk starszy menedżer w PricewaterhouseCoopers Polska. fot. GK
Zdaniem specjalistów, ekspansja Internetu jest raczej ewolucją niż rewolucją w pracy konsultantów informatycznych. Obszarem zasadniczych zmian jest organizacja projektów, w ramach których firmy konsultingowe zaczynają wchodzić w związki kapitałowe z klientami.
Dzięki Internetowi praca konsultantów informatycznych stała się nie tylko szybsza, ale również łatwiejsza. Narzędzie to umożliwia szybkie pozyskanie informacji na temat rynku, produktów oraz otoczenia i działania klientów firm doradczych. Usprawnia także przepływ informacji pomiędzy konsultantem i klientem oraz wspólne prowadzenie projektów.
— Dostępna przez Internet baza informacyjna, np. specjalistyczne serwisy typu Gartner i Forrester, przyspiesza proces zdobywania informacji o kliencie — potwierdza Aleksander Popończyk, starszy menedżer w PricewaterhouseCoopers Polska.
Zacieśnione związki
„Nowa gospodarka” wywarła jednak istotny wpływ na sposób działania firm doradczych. Dawniej konsulting zasadniczo polegał na sprzedaży usług. Obecnie firmy konsultingowe chętniej angażują się w efekt swojej pracy i wspólnie z klientem dzielą zarówno ryzyko, jak i zysk z przedsięwzięć informatycznych.
— Takie możliwości powstały pod wpływem Internetu. O ile trudno jest zainwestować w budowę czyjegoś systemu ERP, z uwagi na charakter przedsięwzięcia i ograniczone możliwości kontroli zwrotu inwestycji, o tyle w przypadku budowy portalu istnieje możliwość powołania nowego podmiotu, który wejdzie w związek kapitałowy z klientem i wspólnie z nim będzie tym portalem zarządzał. Na przykład na takich założeniach opiera się realizowany obecnie przez PwC i SAP projekt budowy wertykalnego portalu farmaceutycznego. Konsulting doby Internetu to już nie tylko same usługi, ale także zawiązywanie spółek czy wchodzenie w inne związki kapitałowe — tłumaczy Aleksander Popończyk.
Jego opinię podziela Marcin Warszewski, menedżer w dziale Business Consulting firmy Arthur Andersen.
— Firmy konsultingowe zakładają własne fundusze venture capital bezpośrednio inwestujące w przedsięwzięcia internetowe, a także tworzą inkubatory lub uczestniczą w przygotowywaniu infrastruktury dla działalności internetowych start-upów. Przykładem może być Enfrastructure, wspólne przedsięwzięcie Arthur Andersen, IBM i Microsoft — wyjaśnia Marcin Warszewski.
Bez zmian
Natomiast rozwój Internetu nie wpłynął zasadniczo na charakter pracy konsultanta. Dobry konsultant informatyczny zawsze musiał być wszechstronny, powinien znać doskonale zarówno technologie informatyczne jak i biznes prowadzony przez klienta.
— Tutaj nowe technologie internetowe niczego nie zmieniły. Nadal obowiązuje zasada, że to potrzeby biznesowe powinny decydować o zastosowaniu takich czy innych rozwiązań informatycznych — uważa Marcin Warszewski.
— Klient nadal musi przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, jaka jest jego strategia biznesowa i w jaki sposób ma się ona urzeczywistniać, m.in. poprzez strategię informatyzacji. Wdrażanie np. systemów CRM lub SCM bez właściwej analizy biznesowej jest niezbyt rozsądnym podejściem — dodaje Aleksander Popończyk.
Podział zanika
Firmy zajmujące się doradztwem strategicznym, które do tej pory nie miały wiele wspólnego z informatyką, obecnie są zmuszone do poszerzania pola swojej działalności. Doradztwo w zakresie strategii i organizacji działania firm musi bowiem brać pod uwagę coraz większą zależność biznesu od nowoczesnych technologii informatycznych.
— Prawdopodobnie podział na konsultantów biznesowych i informatycznych — firmy konsultingowe i integratorów — w niedługim czasie zaniknie. Świadczy o tym zarówno szybki rozwój kompetencji informatycznych wśród firm, które do tej pory świadczyły usługi wyłącznie z zakresu doradztwa strategicznego i organizacyjnego, jak i powstawanie działów management consulting w firmach pozycjonujących się do tej pory wyłącznie jako integratorzy-wdrożeniowcy. Tezę tę potwierdzają także dokonane lub planowane fuzje i alianse działów konsultingowych firm Wielkiej Piątki z takimi firmami, jak Cisco, Hewlett-Packard czy Cap Gemini — twierdzi Marcin Warszewski.
Karolina Guzińska