Nie sam internet czy sieć agentów, ale połączenie tych dwóch kanałów dystrybucji to przepis Comperii na sukces na rynku ubezpieczeniowym. Notowana na NewConnect porównywarka produktów finansowych zaczyna budowę drugiej nogi — ubezpieczeniowej.
Zamierza połączyć ogień z wodą i stworzyć pierwszą na rynku wirtualną multiagencję, która nie tylko będzie oferowała polisy przez internet, ale także będzie miała tradycyjną sieć własnych sprzedawców.
— Początkowo zamierzaliśmy przejąć w tym celu działającą już na rynku multiagencję i budować nasz biznes ubezpieczeniowy na jej podstawie. Ostatecznie zdecydowaliśmy się rozwinąć ją od zera — mówi Bartosz Michałek, prezes Comperii.
W ubiegłym tygodniu powstała spółka Comperia Ubezpieczenia. Jak tłumaczy Bartosz Michałek, sercem biznesu ma być aplikacja sprzedażowa, na stworzenie której firma zamierza wydać ok. 2 mln zł. Będzie łączyła funkcję porównywarki z platformą do sprzedażypolis podpiętą do systemów sprzedażowych jak największej liczby ubezpieczycieli na rynku. Klienci z internetu będą kierowani do agentów, których zamierza zatrudnić Comperia.
— Chcemy ich skusić nowoczesnym rozwiązaniem informatycznymdo sprzedaży polis oraz możliwością pozyskiwania klientów za pośrednictwem sieci — mówi Bartosz Michałek. Spółka zdaje sobie sprawę z tego, że same nowinki technologiczne nie wystarczą. Dlatego zamierza dobrze płacić agentom.
— Na pewno żaden agent, który do nas przejdzie, na tym nie straci. Póki nasz biznes nie nabierze skali, jesteśmy gotowi utrzymywać niższą marżę, że sprzedawcy uzyskiwali odpowiednie wynagrodzenie — podkreśla szef Comperii. Na razie porównywarka nie generuje dużego ruchu. Miesięcznie kieruje do ubezpieczycieli kilkuset klientów zainteresowanych zakupem polis komunikacyjnych. To za mało, by skusić armię agentów. A Comperia ma ambitny plan zatrudnienia minimum setki w pierwszym roku.
— Podczas wakacji rozpoczniemy rekrutację. We wrześniu planujemy zakończyć pracę nad aplikacją i uruchomić biznes — deklaruje Bartosz Michałek. Comperia chce rozszerzyć liczbę towarzystw, z którymi współpracuje (obecnie jest ich dziesięć), oraz portfolio produktowe o polisy turystyczne, a także mieszkaniowe, które chce sprzedawać posiadaczom kredytów hipotecznych, na których porównywaniu wyrosła. Krystian Wesołowski, dyrektor departamentu ubezpieczeń w Blue Finance, ocenia, że pomysł Comperii może się sprawdzić w przypadku droższych ubezpieczeń. Średnia prowizja za samo komunikacyjne OC to 50 zł, więc agenci nie będą zainteresowani pozyskiwaniem z sieci tego typu ofert.
— W sieci nie ma miejsca, w którym można porównać i kupić polisy wszystkich towarzystw na rynku — podkreśla Krystian Wesołowski. Płatne przekierowanie zapytań od klientów internetowych do agentów wprowadził w 2009 r. portal ubezpieczenia.com.pl. To rozwiązanie nie odniosło jednak sukcesu, bo nie gwarantowało pośrednikom wyłączności.
7 mln zł Takie przychody uzyskała Comperia w 2012 r. Netto zarobiła 1,5 mln zł. W styczniu pozyskała 3,5 mln zł z oferty prywatnej. W tym roku planuje się przenieść na główny parkiet.