Internetowe kantory robią zawrotną karierę

opublikowano: 01-02-2012, 00:00

Tradycyjne kantory wymiany walut mogą niedługo odejść do lamusa. Złote czasy przeżywają tańsze kantory internetowe.

Internetowe kantory wymiany walut, które pojawiły się na naszym rynku niecałe dwa lata temu, już mogą pochwalić się sporym sukcesem. Niektóre z nich zaskoczyła wysokość obrotów i poziom zainteresowania klientów. Internetowykantor.pl w 2011 r. zwiększył obroty 38-krotnie w porównaniu z 9 miesiącami działalności w 2010 r. Całkowity obrót firmy w ub.r. sięgnął 1,1 mld zł. Z jej usług skorzystało 25 tys. klientów, którzy zaoszczędzili na wymianie walut 15 mln zł. Kantor skierowany jest głównie do osób fizycznych oraz małych i średnich firm. Z kolei kantoronline.pl, funkcjonujący od marca ubiegłego roku, odnotował obrót na poziomie 137,5 mln zł. Ok. 500 przedsiębiorców zdecydowało się wymienić waluty za pośrednictwem tej platformy. Arkadiusz Kondek, prezes kantoronline.pl, mówi, że liczba klientów przyrasta w tempie 20-40 proc. miesięcznie. Podobny wzrost obserwuje działająca od września 2011 r. platforma umożliwiająca wymianę walut, walutobox.pl, która co miesiąc odnotowuje 30 proc. więcej chętnych do wymiany walut. W tempie rośnie liczba i wysokość transakcji.Walutobox.pl swoją ofertę kieruje głównie do sektora MSP.

Taniej, szybciej, całą dobę

Wydaje się, że kantory internetowe zgrabnie wypełniły lukę na rynku wymiany walut.

— Na pewno odniosły sukces wizerunkowy, a jeśli mogą się pochwalić wynikami rzędu miliarda złotych, to można stwierdzić, że w niedługim czasie odniosły także sukces biznesowy — twierdzi Marcin Krasoń, analityk Open Finance.

Jego zdaniem, kluczowa przewaga internetowych kantorów jest podobna do tej, jaką mają banki internetowe nad tradycyjnymi — są po prostu tańsze. Nie mają bowiem kosztów związanych z prowadzeniem placówek i tym podobnych. Ponadto są dostępne przez całą dobę. Natomiast minusem może być fakt, że nie są to podmioty w żaden sposób nadzorowane. Klienci często boją się powierzać im pieniądze przez internet. Zaprzeczają temu przedstawiciele kantorów internetowych, które jako jedną z zalet podają właśnie bezpieczeństwo.

— Nie operujemy fizycznie gotówką, jedynie w internecie. Posiadamy wszelkie zabezpieczenia, jakie daje nam rachunek walutowy zdefiniowany w naszym banku — przekonuje Maciej Piskuła z walutobox.pl. Ponadto kantory internetowe kuszą atrakcyjnymi kursami i niewielkim spreadem, właśnie ze względu na brak dodatkowych kosztów, które mają tradycyjne kantory. Waluty można wymienić szybko, prosto i o każdej porze.

— Całą transakcję wymiany waluty można przeprowadzić w ciągu godziny — mówi Michał Czekalski, partner zarządzający internetowykantor.pl. Dodaje, że jedynym warunkiem do skorzystania z internetowego kantoru jest posiadanie co najmniej jednego rachunku złotowego i jednego walutowego. Najlepiej, żeby był to rachunek w banku, z którym współpracuje dany kantor.

— Jeżeli firma nie posiada rachunku w banku, do którego wysyłamy przelew walutowy, w kurs zostanie wliczona opłata za przelew, która wynosi od 5 do 20 zł w zależności od banku — informuje Michał Czekalski.

Więcej banków i klientów

Kantory internetowe pomimo pierwszych sukcesów nie spoczęły na laurach i już planują dynamiczne zmiany. Internetowykantor.pl rozszerzył listę banków do 15, w których klienci mogą korzystać z ekspresowych i darmowych przelewów walutowych. Obecnie współpracuje z Alior Bankiem, BGŻ, BNP Paribas, BRE Bankiem, BZ WBK, Citi Handlowym, ING, Kredyt Bankiem, Millennium, mBankiem, Multibankiem, Nordea, PKO Bankiem Polskim, Pekao, Raiffeisen Bankiem. — W 2012 r. chcemy mieć 200 tys. klientów oraz wprowadzić kilka nowych usług — zdradza jeszcze Michał Czekalski.

Zwiększenie liczby banków planuje również kantoronline.pl. Ponadto chce wprowadzić usługi dla inwestujących w waluty oraz nową funkcjonalność serwisu dotyczącą obsługi klienta i sposobu realizacji transakcji. Natomiast Walutobox.pl myśli o rozszerzeniu oferty na rynek zagraniczny.

— Pracujemy obecnie nad poszerzeniem naszych horyzontów poza granice naszego kraju, licząc, że uda się tego dokonać w drugim kwartale tego roku — mówi Maciej Piskuła. Sukces młodych kantorów powoli wyznacza kierunek rozwoju tego rynku. Pojawia się coraz więcej takich inicjatyw, w różnych formach. Oprócz internetowych kantorów funkcjonują także różnego rodzaju platformy do wymiany walut. Ponadto takie platformy tworzą niektóre banki.

— Co prawda oferują mniej atrakcyjne kursy, ale na pewno łatwiej powierzyć im pieniądze, ponieważ są to instytucje zaufania publicznego — zauważa Marcin Krasoń.

1,1 mld zł Takie były w 2011 r. obroty internetowegokantoru.pl. To 38 razy więcej niż w 9 miesiącach 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane